Archiwum kategorii 'Konsumenckie'

Więcej kategorii: WWW, Media, Informatyka, Liberalizm

Odnośniki

    WordPress database error: [Out of memory (Needed 1677508 bytes)]
    SELECT link_url, link_name, link_image, link_target, link_description, link_rating, link_rel , IF (DATE_ADD(link_updated, INTERVAL 120 MINUTE) >= NOW(), 1,0) as recently_updated FROM wp_links WHERE link_visible = 'Y' AND link_category = 1 ORDER BY rand() ASC

Chrome.pl zakończył działalność

Tomasz Sterna, administrator serwera chrome.pl, obraził się na użytkowników i z dnia na dzień zamknął serwer, pozbawiając niektórych (akurat nie mnie) możliwości przeniesienia kontaktów. Serwer chrome.pl został zamknięty do publicznego użytku. Póki co, mój nowy adres Jabbera to kj@kdetalk.net.

Axel w sieci

„Dziennik” uruchomił swój długo oczekiwany portal informacyjny, o czym triumfalnie donosi w całym dzisiejszym numerze. Niestety, serwis upomina się o instalację oprogramowania firmy Adobe, jest utrzymany w czerwonej kolorystyce, a teksty wyglądają, jakby były pisane przez gimnazjalistów na potrzeby szkolnej gazetki. Może się jeszcze poprawią.


Menckena po polsku nie ma

W swojej przemowie dotyczącej Murraya Rothbarda Doug French powiedział:

Ale prawdopodobnie najlepsza z rad Murraya dotyczyła mojego pisania. Moje pierwsze szkice były bardzo rozwlekłe, z długimi, skomplikowanymi zdaniami. Murray powiedział mi Jeśli chcesz nauczyć się dobrze pisać, poczytaj H.L. Menckena. Zacznij od »A Mencken Chrestomathy«.

Wikipedia (angielska - w polskiej Menckena nie ma) cytuje pisarza Richarda Wrighta:

Byłem wstrząśnięty i zszokowany zgrabnymi, przenikliwymi, rozległymi zdaniami … Dlaczego pisał w ten sposób? Sportretowałem go sobie jako wściekłego demona, smagającego swoim piórem … demaskującego każdego Amerykanina … śmiejącego się … kpiącego z Boga, autorytetów … Ten człowiek walczył, walczył za pomocą słów. Używał słów jako broni, używał ich tak, jak ktoś inny użyłby maczugi … Kontynuowałem czytanie i tym, co mnie wprawiało w zdumienie nie było to, co powiedział, ale to, jak ktokolwiek na Ziemi miał odwagę to powiedzieć.

Przytacza też fragment eseju „On Being An American”:

(więcej)

Flickrowi dziękujemy

To take full advantage of Flickr, you should use a JavaScript-enabled browser and install the latest version of the Macromedia Flash Player.

Nieposiadanie Flasha i Javascriptu nie jest jeszcze zbyt uciążliwe - strona posiada bez nich podstawową funkcjonalność. Tragiczne jest dopiero to, że zdjęcia (a więc najważniejszy element tego serwisu) mają we wstawiającym je znaczniku ustawione alt="".

Jest rzeczą zastanawiającą, że duże firmy zatrudniające zdolnych programistów zwykle nie płacą nikomu, kto znałby się choć średnio na HTML.


Rozdroże

Stanęła przede mną kwestia wyboru uczelni. Po rezygnacji z kilku możliwości zostały mi już właściwie tylko dwie:

  • Studia na UAM w Poznaniu, zapewne na matematyce i (pobocznie) informatyce.
  • Studia na MISMaP na UW na kierunku podstawowym matematyka (choć być może mógłbym zająć któreś z wolnych jeszcze miejsc na informatyce, czego jednak raczej nie będę chciał zrobić).

I choć jestem już raczej zdecydowany, to napiszę listę zalet i wad poszczególnych alternatyw:

  • Warszawa
    • Zalety:

      • Studia międzywydziałowe (formalnie na 7 wydziałach jednocześnie).
      • Fakt bycia stolicą i związane z tym (niewielkie) zalety.
      • Wielkość miasta i związana z tym lepsza dostępność wielu rzeczy.
      • Metro!
      • Zapewne lepsi studenci.
      • Zapewne lepszy uniwersytet.
    • Wady:
      • Potworny hałas, przeludnienie i ogólne przeładowanie.
      • Nieprzyzwoicie wysokie koszty wszystkiego (przynajmniej w okolicach centrum).
      • Aż 380 km od Piły.
      • Ludzie raczej nie są user friendly (podczas pobytu w tym mieście (a zwłaszcza w dziekanacie MIMUW) zrozumiałem, że ekstrapolacja jakości PRL-owskich usług w „Misiu” nie była wcale mocno przesadzona, jeśli była przesadzona w ogóle).
  • Poznań
    • Zalety:

      • Możliwość ewentualnego studiowania matematyki i informatyki jednocześnie.
      • Bardzo korzystne położenie budynku uniwersytetu (na peryferiach, przy lesie).
      • Sam budynek uniwersytetu jest dużo ładniejszy i zapewne również lepiej wyposażony (w zasadzie to nie powinno być istotną zaletą). Właściwie trudno sobie wyobrazić coś, co należałoby w nim zmienić.
      • Tylko 100 km od Piły.
      • Brak wielkomiejskich wad Warszawy.
      • Makaron po bolońsku na Starym Rynku.
    • Wad w zasadzie brak, choć brak zalet też jest wadą.

    • Wady:

Jeśli chodzi o kierunek studiów, to co prawda lud głosi, że po informatyce perspektywy zatrudnienia są lepsze (co statystycznie jest oczywiście prawdą), ale to chyba jedyna zaleta tego kierunku. Poza tym mam nadzieję, że ciągle jest aktualna zasada, że nie trzeba studiować informatyki, żeby być informatykiem.

Coś istotnego pominąłem, coś należałoby uwypuklić? Sugestie?

Statystyki rekrutacji MIMUW

Zakończyła się już rekrutacja na większości uczelni. Uniwersytet Warszawski nie zamieszcza co prawda żadnych statystyk ani podsumowań, a w dodatku wyniki rekrutacji na MIMUW są uporządkowane według numeru PESEL, a nie punktacji, ale za pomocą grepa można bez problemu stwierdzić, że:

  • O przyjęcie na wydział ubiegało się 1485 kandydatów, w tym:

    • 461 tylko na matematykę, z czego przyjęto 135.
    • 810 tylko na informatykę, z czego przyjęto 105.
    • 214 na oba kierunki, z czego przyjęto 27 osób, a na samą matematykę 70.
  • Łącznie na matematykę zdawało 675 osób, a dostały się 232 osoby.
  • Łącznie na informatykę zdawały 210 1024 osoby (doprawdy, szczególny zbieg okoliczności), a dostały się 132 osoby.
  • Uwzględniając limity rekrutacji (205 osób na matematykę i 110 osób na informatykę):
    • Na jedno miejsce na matematyce przypadło ok. 3,3 kandydata.
    • Na jedno miejsce na informatyce przypadło 9,3 kandydata (to mało, biorąc pod uwagę to, że rok temu było ich ponad 20).

100 MB

Załóżmy, że jesteśmy początkującym użytkownikiem Internetu i chcemy założyć sobie konto e-mail. Nie mamy pojęcia, na jakie się zdecydować. Czym się sugerujemy w największym stopniu? Oczywiście pojemnością. Nie ma znaczenia, że e-maile odbieramy za pomocą programu pocztowego i konto będzie zwykle zapełnione maksymalnie w 1%. Lepiej jest wziąć coś lepszego, nawet jeśli i tak nic nam to nie da.
Twórcy kont pocztowych na Interii najwyraźniej wyszli z tego samego założenia, więc słowa ,,limit 100MB” potraktowali liberalnie. Na moim koncie zapełnionym w 9,8% i zawierającym 1491 wiadomości zablokowano możliwość odbierania e-maili ze względu na wykorzystanie całego dostępnego limitu 100 MB. W dodatku administracja była tak miła, że nie poinformowała mnie o tym w żaden sposób. Dzięki temu dowiedziałem się po tym dopiero po jakimś czasie i utracie Bóg-wie-ilu e-maili.
Dziwi w tym tylko, że Interia nie stara się dorównać GMail i uczynić swych kont jeszcze bardziej pojemnymi. Mogłyby mieć na przykład 1-10 GB. Albo 1 TB. W końcu to i tak tylko liczby…