Wszyscy do bazy danych

Pewien sędzia ze Zjednoczonego Królestwa wypowiedział się za dodaniem całej populacji oraz wszystkich odwiedzających ten kraj do narodowej bazy danych DNA.

Początkowo chodziło jedynie o katalogowanie przestępców, podejrzanych i innych osób związanych z przestępstwami. Ale rządowi szkoda się było po oczyszczeniu danej osoby z podejrzeń pozbywać zebranych na jej temat materiałów, więc dane na temat DNA pozostawały w bazie (z wyjątkiem Szkocji, gdzie trzeba je kasować). Teraz podnoszą się głosy oburzenia o to, dlaczego składuje się profile DNA niewinnych osób. Tym większe jest to oburzenie, że statystyki dotyczące sprawy są politycznie niepoprawne: w bazie znajduje się aż 40% czarnych mężczyzn, wobec 13% Azjatów i 9% białych.

Co charakterystyczne, nie postuluje się najprostszego rozwiązania, tj. likwidacji bazy profili DNA lub ograniczenia jej do skazanych i aktualnych podejrzanych. Nie, aby wprowadzić pełną równość, skatalogowani mieliby zostać już wszyscy, oczywiście bez pytania ich o zgodę. Jest to jakaś metoda: jeżeli rząd narusza wolność części społeczeństwa, to wystarczy sprawić, żeby naruszał wolność całości, i zwolennicy równości będą zadowoleni. Rząd zresztą też.

Brak komentarzy do “Wszyscy do bazy danych”

Skomentuj

XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>