Archiwum dla wrzesień, 2006

Przepowiednia Michalkiewicza się spełnia?

10 czerwca 2006 r. w felietonie pt. „W kaftanie służby bezpieczeństwa” Stanisław Michalkiewicz napisał:

wynik ubiegłorocznych wyborów okazał się odwrotny od zatwierdzonego i teraz trzeba będzie robić pełzający zamach stanu tak, żeby to nie rząd przy pomocy ustawy o rozwiązaniu WSI wysadził w powietrze układ okrągłego stołu, tylko żeby razwiedka wysadziła w powietrze rząd i to jeszcze przed 30 września, kiedy to WSI miałyby zostać rozwiązane. Zagranica zdaje się ten scenariusz aprobować, bo i prasa niemiecka i prasa rosyjska i prasa francuska i Abraham Foxman i rząd izraelski najwyraźniej koalicyjnego rządu premiera Marcinkiewicza też nie lubią. W modę weszły kolorowe rewolucje, to i u nas też taka będzie. Może tęczowa?

(więcej)

Komisji Europejskiej boje z Microsoftem

Microsoft jest zły. Microsoft stosuje niedozwolone praktyki i nadużywa swej monopolistycznej pozycji. Taki przekaz przesyła obywatelom Komisja Europejska, która toczy z nim boje o tzw. uczciwą konkurencję.

Ich efektem są między innymi milionowe kary nakładane na korporację za to, że nie chce ona pomagać konkurentom oraz niedawne pogróżki ostrzegające, aby nie dołączać do systemu operacyjnego Vista zbyt wielu zabezpieczeń. Środowisko wolnego oprogramowania przyjęło to albo z milczącą aprobatą, albo wręcz z otwartym poparciem. (więcej)


Jogger → Wordpress. Poradnik emigranta

Obecnie inkryminowany serwis posiada już możliwość eksportu wpisów, przez co poniższa instrukcja trochę się zdezaktualizowała. Być może jednak komuś się jeszcze przyda.


Jak wiadomo, od wersji 2 serwis blogowy Jogger nie jest już wolnym oprogramowaniem. Przez to jego użytkownicy są zdani na łaskę lub niełaskę (zwykle niełaskę) administratora i jedynego dewelopera systemu - Sparrowa. Nie jest to sytuacja ani komfortowa, ani bezpieczna, ani efektywna. W poniższym poradniku opisuję, jak można przenieść całą (no, prawie) bazę danych Joggera na Wordpressa. Zakładam korzystanie z jednego z systemów uniksowych. W popularnym systemie operacyjnym też zapewne da się to zrobić, ale nie tak łatwo.

(więcej)

s/nerf.jogger.pl/jurewicz.org.pl

Zmieniłem adres bloga, nowy to jurewicz.org.pl. Dzięki temu łatwiej będzie uciekać z Joggera na Wordpressa.


ZSRE nadchodzi (10)

Rozmaici lewicowcy z lekceważeniem przyjmują tezy Włodziemierza Bukowskiego o tym, że Unia Europejska jest nowym wcieleniem ZSRR. Przyjrzyjmy się jednak hasłu eurokomunizm na Wikipedii:

Eurokomunizm stworzył alternatywną drogę rozwoju ruchu komunistycznego w stosunku do partii komunistycznych bloku wschodniego. Zakładał pozostanie na gruncie marksizmu (ale reformowalnego), odrzucenie leninizmu (jako totalitaryzmu), ideologii rewolucji społecznej i dyktatury proletariatu. […] Potępiał interwencje radzieckie na Węgrzech (1956, rewolucja węgierska), w Czechosłowacji (1968) i w Afganistanie (1979-1985, wojna w Afganistanie) oraz łamanie praw człowieka. Przeprowadził krytykę realnego socjalizmu. Zakładał, że socjalizm można wprowadzić w ramach demokracji parlamentarnej. Opowiadał się za systemem wielopartyjnym, pluralizmem. Rzecznik rozdziału Kościoła od państwa, utrzymania świeckiego państwa, swobody religijnej. W polityce zagranicznej eurokomuniści stawiali na NATO i Unię Europejską. W ekonomii – rzecznicy gospodarki mieszanej, rządzonej przez prawa popytu i podaży. Wspomagali ruch dysydencki w krajach komunistycznych, w tym Solidarność w Polsce.

Pytanie: czym różni się eurokomunizm od ideologii, którą wyznają postępowcy popierający Unię Europejską?

KE krytykuje finansowanie studiów

Komisja Europejska w swojej „analizie kierunków rozwoju systemów oświaty i kształcenia w krajach członkowskich UE” pisze:

Wbrew powszechnym sądom, państwowe systemy „bezpłatnego” szkolnictwa wyższego w rzeczywistości nie zapewniają powszechnego i równego dostępu, ani uczestnictwa […] jako finansowane w pełni przez budżet państwa, systemy te mogą wręcz oznaczać odwróconą redystrybucję środków grup uboższych na korzyść zamożniejszych - jako że koszty edukacji ponoszą wszyscy podatnicy, w tym także niekorzystający z wyższego wykształcenia

Tym samym KE poniekąd zgodziła się z UPR, która już dawno zwracała uwagę na niesprawiedliwość finansowania studiów z budżetu państwa. Komisarze zrobili to jednak zapewne nieświadomie, w dodatku oznacza to dla nich nie to, że socjalizm jest do niczego i należy z niego zrezygnować, tylko że socjalizm należy ulepszyć.


pl.wikifaszyści.org

Wstrętny prowokator polityczny - wikipedysta o pseudonimie Lcamtuf - zgłosił do usunięcia artykuł „Krzysztof Deroń”. Obiekt znany jest głównie z tego, że zrzekł się obywatelstwa polskiego w proteście przeciwko czemuś-tam, a poza tym jest członkiem Partii Demokratycznej - demokraci.pl - i tu tkwi pech zgłaszającego. Demokraci.eu są bowiem elytarną partią ludzi światłych i przyzwoitych, więc trzeba się było trzy razy zastanowić przed zgłoszeniem artykułu do usunięcia, a najlepiej w ogóle nie mieć takich bezecnych myśli.

W dyskusji pojawił się bowiem obiekt i zamieścił swój „List otwarty do wikipedystów”. Po jego lekturze można wywnioskować, że straszny kaczyzm nie ominął też Wikipedii. Pouczający jest też sposób pisania i oczerniania przeciwników charakterystyczny dla michnikowszczyzny:

(więcej)

Wolne oprogramowanie

Inna wersja poniższego artykułu pod tytułem „O wolnym oprogramowaniu” ukazała się w 835. numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.
Aktualizowano: 30 VIII 2007 r.


Większość użytkowników komputerów korzysta z oprogramowania prawnie zastrzeżonego, nawet nie zastanawiając się nad zasadnością takiej formy licencjonowania. Warto wiedzieć, że istnieje dla niego alternatywa.

W latach 70. rynek oprogramowania różnił się znacznie od obecnego. Nie były wtedy powszechne licencje jednostanowiskowe czy też „tylko do użytku niekomercyjnego”. Nie było też w związku z tym powszechne pojęcie „piractwa”. Istotną rolę w tworzeniu oprogramowania pełniły uczelnie, na których zatrudniano społeczności hakerskie. (Warto zaznaczyć, że w mediach zwykle mianem hakerów określa się błędnie krakerów, czyli osoby łamiące zabezpieczenia komputerowe. W rzeczywistości słowo „haker” oznacza osobę o bardzo dużych umiejętnościach programistycznych, której sprawia przyjemność rozwiązywanie nowych problemów). Hakerzy byli użyteczni zarówno dla uczelni, jak i dla dużych korporacji, które sponsorując ich działalność uzyskiwały w zamian bardzo wydajne centra badawcze będące źródłem najwyższej jakości kodu. Przekazując im oprogramowanie, producent korzystał na wprowadzanych przez nich poprawkach. Duża część programów była rozprowadzana w takiej postaci, w jakiej była stworzona, czyli jako kod źródłowy, który mógł być analizowany i dostosowywany do własnych potrzeb. W systemie tym dostęp do programu nie był zbyt ograniczany; aby uzyskać jego kopię, wystarczyło zwykle poprosić o to kogoś, kto go posiadał. Potem mógł on skorzystać na wprowadzonych przez nas usprawnieniach. Nie było to niczym szczególnym - dzielenie się posiadanym oprogramowaniem było naturalnym przejawem współpracy i wielu programistów nawet nie myślało o zastrzeganiu praw do napisanego przez siebie programu; traktowali go jak dobro wspólne. Dla hakerów dzielenie się informacją było jednym z podstawowych elementów etyki.

(więcej)


Agora zachwyca

Niedawno nie było mnie przez 9 dni i prawie nie miałem kontaktu ze światem. Jak wróciłem, zwróciła moją uwagę ciekawa kompozycja informacji:

Sympatyczne. Spójrzmy zatem na wyniki finansowe spółki Agora z ostatniego roku i przestańmy się dziwić ich nerwowości:
wyniki finansowe Agory