Gadomski broni Balcerowicza

We wczorajszej „Wyborczej” laureat nagrody Narodowego Banku Polskiego Witold Gadomski wytropił przypadek herezji:

Nie ma sensu tłumaczyć młodemu wszechpolakowi, że Balcerowicz jest na całym świecie jednym z nielicznych pozytywnych symboli polskich przemian, że jego reforma wymagała niesłychanej odwagi, dyscypliny i wiedzy, że kto wie, jakby wyglądała Polska bez przemian zainicjowanych przez dzisiejszego szefa NBP. Pawłowski uważa, że na Balcerowicza można pluć.

Teraz już wiemy: na Balcerowicza pluć nie można. Najlepiej będzie zalać go cementem betonem i postawić na kolumnie zamiast Zygmunta, niech świeci przykładem dla przyszłych pokoleń.

Komentarzy: 3 do “Gadomski broni Balcerowicza”

  1. Jajcuś
    24. sierpień 2006
    8:56

    Jesteś pewien, że jakby iluś najmniej dochodowych kopalnie nie zamknięto, to górnictwo też by przynosiło zyski? Że gdyby były te wszystkie bylejakie huty, to dalej można było na stali zarobić?

  2. malloc
    24. sierpień 2006
    7:28

    cementem to go można najwyżej obsypać, zalać go można betonem :)

    a tak poważnie: jak byłem na studiach to profesorzy ekonomiści wpajali mi że górnictwo jest nie dochodowe, że trzeba zamknąć kopalnie, zamknąć huty. kilka lat później okazało się że górnictwo przynosi zyski, a stal znacznie zdrożała. nie popieram wszechpolaków, ale w balcerowicza i jego kolegów to ja już nie wierzę.

  3. DrunkenBear
    24. sierpień 2006
    4:11

    hmmmm problemem Polaków jest, to że opluwają wszystkie swoje symbole…. A żeby kogoś opluwać, to trzeba samemu coś lepszego zrobić ;) a jak widać LPR i ich bojówka to tylko pluć w koło potrafią :D

Skomentuj

XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>