Google, Firefox i naiwni dziennikarze
CHIP Newsroom zamieścił artykuł na temat inicjatywy „politycznych aktywistów”, która ma za zadanie wyeliminować Internet Eksplorera w oparciu o reklamy Firefoksa oferowane przez Google. Użytkownikom IE odwiedzającym witrynę, na której został zainstalowany specjalny skrypt, zostanie wyświetlona informacja mówiąca o tym, że IE jest do niczego i należy/trzeba (w zależności od wybranych ustawień) zainstalować Firefoksa, aby skorzystać ze strony. Wydaje się, że jest to po prostu jedna z akcji łączących przyjemne z pożytecznym i z pożytecznym, jednak nie jest to prawda.
Po pierwsze, Google nie płaci, jak twierdzi wspomniana witryna (a za nią powtarza CHIP), 1$ od każdej rejestracji, lecz do 1$ od każdej rejestracji. W rzeczywistości ta kwota jest istotnie mniejsza. Po drugie, zamieszczanie tekstów zachęcających do kliknięć czy wręcz zmuszanie do tego użytkowników jest w jawny sposób sprzeczne z Polityką Programową Google Adsense i stanowi podstawę do zamknięcia konta. Po trzecie, mówienie użytkownikom „Twoja przeglądarka jest be, zainstaluj XYZ, aby obejrzeć naszą stronę” jest wbrew idei Internetu otwartego. Jeśli IE jest do niczego, to wystarczy potraktować go tak samo, jak innych (a on już sobie z tym nie poradzi), a nie autorytatywnie narzucać swoje rozwiązanie. Takie metody stosowane były przez obóz przeciwny w poprzedniej epoce i nie należy do tego wracać - choć jeśli ktoś chce kierować się zyskami, a nie szacunkiem dla użytkowników… Po czwarte, rozwlekły kod w JavaScript może być z powodzeniem zastąpiony komentarzem warunkowym dla IE, który spowoduje wyświetlenie zawartego w nim kodu tylko w tym substytucie przeglądarki. W ten sposób jest od jakiegoś czasu wstawiana reklama Firefoksa od Google na tym blogu - jak widać rozwiązanie jest dostępne od ręki i niepotrzebne są do tego żadne skrypty „Explorer Destroyer”, które istnieją po to tylko, żeby stanowić pretekst do utrzymania ich witryn. Wreszcie po piąte, jeśli zarejestrujemy się w Google Adsense poprzez odnośnik autorów skryptu, pierwsze 100$ przez nas zarobione zostanie wypłacone także tym panom. I taki jest prawdziwy cel całej „akcji”. Szkoda, że dziennikarze dają się wodzić za nos biznesmenom, którzy postanowili popasożytować na społeczności skupionej wokól Firefoksa, i robią im darmową reklamę.
3. maj 2006
20:12
moze looknij na notke z sierpnia 2003 roku i ile masz tam komci hehehe :P