Byłem naiwny i sądziłem, że w WE istnieją jakieś granice głupoty. Niestety okazało się, że znalezienie ich może być niewykonalne. Po tym, jak Eurostat podał, jakie są różnice w strukturze pracy kobiet i mężczyzn, Komisja Europejska postanowiła najwyraźniej wzmóc walkę z dyskryminacją i zaleciła mężczyznom pomaganie kobietom w domu. Debilizm wariatów z Brukseli przyjmuje już postać tragikomiczną (tragi-, gdyż mają za sobą potężny aparat przemocy). Przecież każdy normalny człowiek wie, że kobiety i mężczyźni różnią się między sobą - one lepiej zajmują się domem, a oni pracą zarobkową. Jeśli ktoś jest postępowcem i tego nie wie, a wierzy tylko w równość i uczone pisma, to informuję, że w marcowym „Świecie Nauki” (miesięczniku lewackim, więc posiadającym imprimatur) w artykule „Mózg matki” można przeczytać: Ciąża i macierzyństwo zmieniają budowę mózgu samic ssaków. Dzięki temu matki potrafią lepiej zadbać o potomstwo i poświęcają mu więcej uwagi.
Na Dzień Kobiet należy im życzyć przede wszystkim mniej po(d)stępu. Żeby nikt nie odbierał im dzieci i nie wywoził ich do kołchozu. Żeby nie musiały podejmować pracy zarobkowej (co jest normą w państwach socjalistycznych). I żeby wszystkie feministki szlag trafił.