Matki najwydajniejsze
Jak się okazuje, najbardziej wydajnymi pracownikami są matki, potocznie uważane za niedyspozycyjne. Nie jest to dziwne. O ile wolny człowiek może sobie pozwolić na lekceważenie pracy bez ponoszenia wyraźnych konsekwencji (zwłaszcza, że państwo opiekuńcze zachęca go do rozleniwiania się), to rodzic posiada już pewne zobowiązania i będzie dbał o to, żeby dziecko miało co jeść i żyło mu się dostatnio. Dlatego jeśli uzna, że w domu czegoś brakuje, to pójdzie do pracy i nie będzie narzekał, że miał nieregulaminowo krótką przerwę na kawę.
Być może właśnie dzięki temu państwa opiekuńcze jeszcze się trzymają. Na matkę można nałożyć dowolne zobowiązania - ZUS, VAT, dochodowy, akcyza i co jeszcze kasta rządzących sobie wymyśli. Ona zrezygnuje z czasu wolnego, zrezygnuje z opieki nad dziećmi i wyśle je do kołchozu, zrezygnuje z innych przyjemności, ale nie pozwoli na to, by dziecku żyło się niedostatnio. Będzie pracować po kilkanaście godzin dziennie i płacić gigantyczny haracz na rzecz mafii, bo nie ma wyboru. Rządzący politycy będą oczywiście udawać, że obchodzi ich los rodziców, będą protestować przeciwko wyzyskowi przez „kapitalistów”, będą rozdawać jakieś śmieszne ochłapy w postaci „becikowego”, nawet wielkodusznie zakażą zwalniania matek z pracy. Jedyne, czego nie zrobią, to nie obniżą podatków. Wtedy bowiem los rodzin faktycznie by się polepszył - rodzice mieliby więcej pieniędzy i więcej czasu dla swoich dzieci, a oni musieliby zrezygnować z roli suzerena i przestać być tym dobrym panem, który łaskawie opiekuje się swoimi niewolnikami. Dlatego ten nieludzki wyzysk będzie kontynuowany.
Brak komentarzy do “Matki najwydajniejsze”
Skomentuj
XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>