Fauna na sali sądowej

Pewne zwierzę pozwało kobietę, której cztery lata wcześniej udusiło córkę. Pozwało, bo kobieta naruszyła dobre imię zwierza - ośmieliła się źle o nim wyrazić. Oprócz tego, że pozew przyjęto, to zwolniono bydlę z kosztów sądowych, żeby mogło za darmo i bez konsekwencji zmuszać innych do niepotrzebnej pracy. Po prostu kwintesencja postępowego wymiaru sprawiedliwości. Cymesik.

Komentarzy: 3 do “Fauna na sali sądowej”

  1. Nerf
    28. luty 2006
    19:54

    Marcoos: przeczytałem jeszcze parę razy, nie jestem pewien, czy ze zrozumieniem, ale na razie zmieniam wpis.

    P+f+w+ tcp+k+: co ma jedno wspólnego z drugim?

  2. پفو چپك
    28. luty 2006
    16:07

    No cóż, nie dziwię się, że wywołało to na tym jogu takie poruszenie. W końcu sam JKM wyzywa ludzi od krów.

  3. marcoos_z_laptopa
    27. luty 2006
    23:32

    Przeczytaj tekst ze zrozumieniem, a dopiero potem chrzań coś o "kwintesencji postępowego wymiaru sprawiedliwości".

Skomentuj

XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>