Archiwum dla grudzień, 2005

Dwa cytaty z przeciwnej strony barykady

Szukając zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa, rezygnujemy często z wolności. Wolność bowiem zmusza do podejmowania decyzji i uniemożliwia bezpieczne trwanie w kokonie spokoju.

Konformizm, jeżeli staje się powszechnym zjawiskiem, powinien być traktowany jako sygnał braku wolności.

A napisała to… Maria Szyszkowska. Hmmm…

ZSRE nadchodzi (6)

Jedno z ciał doradczych UE stwierdziło, że katoliccy lekarze powinni być zmuszeni do brania udziału w aborcjach. W uzasadnieniu napisano, że aborcja jest „międzynarodowym prawem człowieka” (czy istnieją lokalne „prawa” człowieka?), a w katolickich krajach, takich jak Polska, może być trudno znaleźć lekarza, który wykonałby aborcję z własnej woli. Nie pisałbym o tym, gdyby nie interesująca koincydencja. Otóż niedawno we Francji pewna prywatna organizacja postanowiła rozdawać darmową zupę. Z wieprzowiną. Władze co prawda nie tknęły inicjatywy, ale głównie dlatego, że nie miały (jeszcze?) odpowiednich przepisów na to pozwalających. Natomiast potępiły ją jako „dyskryminującą i prowokacyjną”.

Nie będę tego komentował; gołym okiem widać, jaka ideologia jest forsowana we Wspólnocie Europejskiej. Wkleję natomiast cytat, który zamieścił dziś Jacek Sierpiński na WiK (w kontekście bolszewika Dorna, który chce wcielać opornych lekarzy do wojska):

Nasz socjalizm sięga znacznie głębiej. Nie zmienia ustalonego porządku, kieruje tylko stosunkiem obywatela do państwa. (…) Dlaczego mielibyśmy socjalizować banki i fabryki? Socjalizujemy ludzi.

Adolf Hitler


Kamera każdemu

Od przyszłego roku w UK nie będzie już anonimowych podróży samochodem. Każde przejeżdzające drogą auto będzie rejestrowane przez kamery, a jego numery rejestracyjne sczytywane i umieszczane w bazie danych. Wszystko to - a jakże - w celu zwalczania przestępczości.

Z kolei USA planują podobne przedsięwzięcie, ale za pomocą GPS montowanego obowiązkowo w każdym samochodzie i (oficjalnie) w celu umożliwienia naliczania opłat w zależności od pory dnia i czasu eksploatacji drogi. Gdyby komuś przyszło do głowy wyłączyć szpiega, samochód ma odmówić mu posłuszeństwa.

Wygląda na to, że etatyści wprowadzają kontrolę nad swymi obywatelami w takim stopniu, na jaki pozwala im poziom dobrobytu i rozwoju technologicznego. A zatem jeśli pojawia się jakaś technologia, która umożliwia zwiększenie dozoru rządu nad obywatelami, to jest ona forsowana. Bo można, a przecież dla nich przymusowa kontrola całej społeczności przez nieliczną grupkę uprzywilejowanych jest czymś, co ma zapewnić ludzkości pomyślność. Poza tym przyjemnie jest być władcą mrowiska.

Cała prawda, całą dobę, przez siedem dni w tygodniu. Tylko w siedzibie Twoich okupantów.


P.S. Odnośniki do wiadomości podał w swoich Political Notes Richard Stallman.

Stop nazistom

Najpierw MW, a teraz Owsiak… nazizm podnosi głowę.


Cytat dnia (14)

Fragment dyskusji na WiK:

Mariusz Stawski (fazi69) 24.12.2005 (17:48)
Kiedyś, będąc dzieckiem, pomogłem wnieść sąsiadce zakupy na piętro za co dostałem jabłko. Nie odprowadziłem podatku od tej darowizny ! Czy mogę się spodziewać aresztowania i tortur w tajnym więzieniu Fiskusa ? Co mam robić ? Ide teraz na kolację wigilijną i też pewnie coś dostanę ! Czy będzie to recydywa ?

Marcin Hemerling (Torys) 24.12.2005 (20:09)
Tak będzie, należy odprowadzać rzetelnie podatki na renty dla pijaczków pod sklepem i nieudacznków życiowych pod MOPSem :)

Marcin Jackowski (mej) 24.12.2005 (20:15)
[2]

To będzie pewnie nowy projekt PiSu. Bełcikowe. :p

A poza tym w USA panuje wolny rynek…

Na Opera Watch można przeczytać dementi planów przejęcia firmy przez Microsoft:

Rozmawiałem zeszłej nocy telefonicznie z Robertem Scoble z Microsoftu, który powiedział mi, że zakup Opery przez Microsoft jest kompletnie nieprawdopodobny. Stwierdził, że gdyby tak się stało, zapewne Departament Sprawiedliwośći USA uznałby to za działania monopolistyczne i zablokował kupno.

A zatem w hipotetycznej sytuacji, w której dwie firmy chcą dokonać fuzji i działać odtąd razem, nie mogą tego zrobić. Nie z winy własnej czy ze względu na siłę wyższą, ale dlatego, że nie pozwoli im na to nadzorca jednej z nich. Jest to typowy przykład kalizmu - państwo, zwalczające „monopol” (który zresztą wytworzył się przy aktywnym jego współudziale) w sektorze prywatnym, nie rezygnuje z zapewniania go sobie lub nadawania wybranym firmom w postaci patentów.


Homofobia nowoczesna

Na MIMUW jest wywieszony plakat przedsięwzięcia o nazwie „EXPERIGAYMENTAL” (festiwal filmów dot. homosiów). Znajdują się na nim, nieprzeciętnie małe i obrócone o 90°, loga instytucji wspierających to cudo. Wśród nich… Miasto Stołeczne Warszawa!

Mówią, że Kaczory to „homofoby” i faszyści, a tu okazuje się, że pomagają promować imprezy „kochających inaczej”, w dodatku poprzez instytucje państwowe. W końcu żeby mieć gwarancję zachowania koryta, trzeba być we Wspólnocie Europejskiej, a żeby być we wspólnocie, trzeba być postępowym. Dla homosiów taka sytuacja też może być korzystna, bo gdy są „dyskryminowani”, to mogą walczyć o swoje „prawa” i zbijać na tym poparcie. No i elektorat „homofobiczny” jest pacyfikowany przez Kaczorów. Ciekawe tylko, czy Ojciec Tadeusz zdaje sobie z tego sprawę?

Świetne posunięcie Amiki

Od nowego sezonu nie będzie już klubu Amica Wronki w I lidze. Będzie za to KSS Lech Poznań i jest to jedna z lepszych (najlepsza?) wiadomości sportowych w tym roku. Sprywatyzowany Lech, wsparty kapitałem i zawodnikami Amiki, nie powinien już borykać się z takimi problemami okołofinansowymi, jak kiedyś. Co to oznacza przy potencjale „Kolejorza”, nie trzeba chyba tłumaczyć.


Lewy Człowiek Roku 2005

„Time” przyznał tytuły Człowieka Roku. Uhonorowany został m.in. Bill Gates - człowiek, który dorobił się fortuny dzięki współpracy z państwami, które nie dość, że są jednymi z większych klientów Microsoftu i uzależniają od niego swych obywateli, to jeszcze wymuszają od obywateli haracz na ochronę jego „własności intelektualnej”. W dodatku tak „zarobione” pieniądze wydał w jeden z najgłupszych sposobów, czyli na szkodzenie Afryce. Resztę laureatów wyróżniono za działalność podobną, choć niekoniecznie związaną z wydawaniem pieniędzy wypracowanych przez innych.

Dla Time’a zatem największy wpływ na losy świata mają ludzie, którzy zajmują się rozdawnictwem. Co prawda nie czytam tego tygodnika, ale jestem dzięki temu niemal pewien, że często są tam drukowani tacy wybitni ykonomiści, jak Jeffrey D. Sachs, którego zdaniem problemom należy zaradzać ładując w ich rozwiązywanie odpowiednio dużą ilość pieniędzy (i zatrudniając odpowiednich ludzi - czytaj: p. Sachsa - do nadzoru i doradztwa nad tymi procesami). Gdyby George Bush nagle stwierdził, że połowa budżetu USA zostanie przeznaczona na „walkę” z biedą, to pewnie mógłby liczyć na kolejny tytuł człowieka roku i uwielbienie - bo to przecież on rozdaje. Dla lewicy wszak nie liczy się kto, pracuje, tylko kto zarządza pieniędzmi - i jeśli ktoś zarobi 100 000 $, a rząd zabierze mu z tego 80 000 $ i rozda np. na dokarmianie kotów albo wspieranie parad równości, to rząd będzie dobroczyńcą, bo dał „swoje” pieniądze. Taką dysfunkcję myślenia trzeba leczyć, ale raczej nie da się tego robić w państwowej szkole.

Flickrowi dziękujemy

To take full advantage of Flickr, you should use a JavaScript-enabled browser and install the latest version of the Macromedia Flash Player.

Nieposiadanie Flasha i Javascriptu nie jest jeszcze zbyt uciążliwe - strona posiada bez nich podstawową funkcjonalność. Tragiczne jest dopiero to, że zdjęcia (a więc najważniejszy element tego serwisu) mają we wstawiającym je znaczniku ustawione alt="".

Jest rzeczą zastanawiającą, że duże firmy zatrudniające zdolnych programistów zwykle nie płacą nikomu, kto znałby się choć średnio na HTML.