JKM w TVP2
O 22.40 reżym pod postacią TVP2 pokaże debatę prezydencką z kandydatami z dołu stawki. Jest to być może już ostatnia debata w telewizji rządowej z udziałem Janusza Korwin-Mikkego, który żegna się z czynną polityką - i myślę, że przynajmniej z tego powodu warto ją obejrzeć.
30. wrzesień 2005
0:52
No i dobrze, że odchodzi z polityki. Widocznie się nie nadawał. Zresztą jego poglądy moim zdaniem były co najmniej dziwne. Chociażby nt. kontaktów ze wschodem. Typu zostawcie Białoruś w spokoju, albo że rządy Łukaszenki są w porządku i 70% ich społeczeństwa go popiera. Zachowuje się jakby nigdy nie żył w totalitarnym ustroju. :/
28. wrzesień 2005
16:09
No nieźle, a ja w libertarianiźmie siedzę od paru lat -> www.wolnosc.dekalog.pl (napisz do mnie na priv ciekaw jestem jakie masz korzenie rodzinne)
27. wrzesień 2005
15:39
Jest jeszcze inna zbieżność: http://pjkm.pl/candidates.php?a=view&id=579 . Osoba z tej strony to nie ja :).
27. wrzesień 2005
10:38
Tak sie zastanawiam nad zbieznoscia nazwisk i pogladow:
http://www.upr.olsztyn.pl/wybory2005/podstrona.html
:-)
26. wrzesień 2005
23:26
Generalnie wypowiedzi JKM są bardzo często interpretowane nie tak, jaka była ich intencja - np. „za Hitlera było lepiej”. I to jest problem, bo jest to efekt głupoty, ale skuteczny polityk demokratyczny (a JKM jest antydemokratą) powinien to obejść.
JKM cały czas twierdził, że to nie jemu powinno zależeć na wygraniu wyborów, tylko wyborcom. Złożył ofertę, wypromował ją, a że lud ją odrzucił, to to kulturalnie, ale bez owijania w bawełnę, skomentował.
A właśnie za bezkompromisowość jest przez wielu ceniony.
26. wrzesień 2005
23:06
Tu muszę przyznać, ża tej konkretnej wypowiedzi nie widziałem. Słysząc jednak relacje tych osób trzecich i porównując to z wcześniejszymi wypowiedziami Mikkego wyrabiam sobie pewne wyobrażenie, być może niesłusznie. Na pewno Mikke jest idealistą. Nie zachowuje się tak jakby chciał wygrać wybory, ale tak jakby wyborcami byli ludzie, których obchodzi program, a nie kultura, obycie kandydata.
26. wrzesień 2005
23:04
Krótko mówiąc: moim zdaniem powiedział wszystko rozsądnie.
26. wrzesień 2005
23:03
Mi nie chodzi o to, że on ma prawo powiedzieć coś, czego nie powinien mówić. Po prostu stwierdził tylko, że ludzie wybrali sobie kolejny raz tych samych durniów i złodziei, a skoro tak chcieli, to będą ich mieli, a on to chromoli i idzie uprawiać ogródek, bo to nie on na tym najwięcej straci, tylko ludzie, a na głupotę nic nie poradzi (oczywiście powiedziane to zostało w innej formie). Zresztą było jasne, że po przegranych wyborach wycofa się z polityki. Czy widziałeś tę wypowiedź, czy też opierasz się na relacjach osób trzecich?
26. wrzesień 2005
22:42
Czytałem co napisałeś wcześniej o tym, że ma prawo być rozgoryczony, ale mimo wszystko on nie szanuje nas. Człowiek z klasą powinien mieć nerwy niemal ze stali…
26. wrzesień 2005
22:41
A ja mam ochotę. Choćby ze względu na szacunek dla Niego i fakt, że później nie będzie go widać w reżymowej TV.