4 lata za 3 śmierci i 2 kalectwa

Na cztery lata więzienia skazał dziś sąd w Kępnie (woj. wielkopolskie) 54-letniego Władysława L. z woj. mazowieckiego za spowodowanie wypadku drogowego, w wyniku którego zmarło troje dzieci. Wyrok jest zgodny z żądaniem oskarżyciela.

[…] kierowca jechał za szybko i jego samochód wpadł na chodnik, a następnie uderzył w powracającą ze szkoły grupkę gimnazjalistów. Ranne zostały cztery czternastolatki i jedenastoletni chłopiec.

Po przewiezieniu do szpitala w pobliskim Kępnie chłopiec zmarł. Dwie z czternastolatek, w tym siostra chłopca, zmarły później w szpitalu w Kaliszu. Dwie pozostałe dziewczynki odniosły bardzo poważne obrażenia i leczą się do dziś.

Władysławowi L. zarzucono, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Biegły stwierdził, że oskarżony jechał w terenie zabudowanym z prędkością 95 km na godzinę.

Na tym polega sprawiedliwość wymierzana przez III RP. Mordercę trojga dzieci wsadza się do więzienia na 4 lata, a wyjdzie pewnie po dwóch. Można jeździć po ulicach bawiąc się w Carmageddon i dostanie się za to darmowy wikt i opierunek na kilka lat. A wszystko dlatego, że lewicowi „humaniści” nie uznają człowieka za wolną i odpowiedzialną jednostkę, tylko za bezrozumne bydło, które samo nie wie, co robi, i nie jest to jego winą. Triumfuje zasada, że los człowieka nie zależy od niego samego, tylko od jakichś bliżej nieokreślonych czynników zewnętrznych (a zgodnie z nią każdemu może się „to” przytrafić, więc nie należy na nikogo nakładać surowych kar). Ocenia się nie to, co człowiek zrobił i czy zachowywał się zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, tylko to, czy „chciał” czy też „nie chciał”… dostać łagodny wyrok. (Niedługo pewnie zacznie się uniewinniać kierowców, bo on przecież „nie chciał, a poza tym spieszył się do pracy”). W dodatku rodzina nie może sama dochodzić sprawiedliwości, bo państwo zadba o to, aby przestępcy mogli chodzić bezkarnie (czego przykładem niedawne zdarzenia z Włodowa). W normalnym państwie sprawiedliwość oznacza „niezłomną i stałą wolę oddawania każdemu tego, co mu się należy”. W III RP: „Róbta co chceta”.

Kierowcy, nie zwalniajcie. Szkoda czasu.

Brak komentarzy do “4 lata za 3 śmierci i 2 kalectwa”

Skomentuj

XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>