Opieka państwa nad duszami
Rząd III RP przyjął plan inżynierii umysłów na lata 2007-2013. Zgodnie z najnowszymi trendami w opiniach naszych okupantów o tym, co jest dobre dla rozwoju dusz ludu (lub dla kieszeni okupantów, którzy muszą oszczędzać na budżecie, żeby koryto było większe), najlepszym rozwiązaniem jest teraz odpłatność za edukację, ale tylko w szkolnictwie wyższym. Na pytanie, dlaczego tylko w szkolnictwie wyższym, a nie w całym, można by szukać odpowiedzi w pewnej zapomnianej nauce, zwanej logiką, ale przecież tak niepostępową dyscypliną matematyki nikt się w nowoczesnym świecie już nie zajmuje.
Rząd ustalił również, że szkoła za mało „wychowuje” i dlatego należy zwiększyć indoktr…wychowanie prowadzone w szkołach. Jak to wygląda w praktyce, można się było przekonać podczas niedawnej kampanii propodatkowej, w której uczniów przekonywano, że podatki płacić trzeba, bo dzięki temu są pieniądze na autostrady, szpitale itd. Oczywiście zapewne nie wspominało się o tym, że obywatel wydałby swoje pieniądze dużo bardziej efektywnie, ale, wobec tego, że wspomnianej logiki jest w szkole mało, niewielu słuchaczy zapewne to zauważyło.
Rządowi inżynierowie dusz ustalili poza tym obowiązek przedszkolny już dla pięciolatków. Jest to oczywiście zrozumiałe - dziecko, siedząc w domu, izoluje się od świata zewnętrznego, może wiązać się zbytnio ze zdemoralizowaną i zdegenerowaną rodziną, od której przejmie niewłaściwe nawyki lub poglądy, a czasem nawet stanie się wobec niej lojalne - i komu wtedy, wzorem radzieckim, będzie się stawiało pomniki? Dziecko otoczone troskliwą opieką szkoły, zwłaszcza państwowej, nauczy się dostosowywać do realiów współczesnego świata. Zapozna się z metodami redukcji stresu (niestety, oprócz środków podawanych doustnie w płynie reszta nie jest obłożona podatkiem - ale zapewne jest to świadoma polityka państwa, które wie, co należy wspierać, aby ludziom nie chciało się ruszać koryta), nauczy się oszukiwać przełożonych, bić młodszych kolegów, traktować (nie bez słuszności) obowiązki jako zadania, których celem jest jedynie bezproduktywne zajmowanie komuś czasu i zdobędzie wiele innych przydatnych umiejętności. Jednym słowem: same korzyści. Dlatego należy wspierać rolę państwa w edukacji młodych ludzi, zwłaszcza, że im wcześniej się ona zacznie, tym skuteczniej będzie można im mówić, że „państwo rządzi, państwo radzi, państwo nigdy was nie zdradzi”.
A koryto coraz większe…
Brak komentarzy do “Opieka państwa nad duszami”
Skomentuj
XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>