Archiwum dla sierpień, 2005

I po „sanityzacji”

AviaryPL miało duży problem z tłumaczeniem angielskiego „sanitize”. Po długich deliberacjach i konsultacjach z Radą Języka Polskiego przyjęto najmniej twórcze rozwiązanie: „sanityzacja”. Jednak deweloperzy Firefoksa byli złośliwi i jakiś czas temu doszli do wniosku, że „sanitize” należy zastąpić innym słowem. Pewnie tłumacze znów mieliby kłopoty, bo zastanawiano się nad „shredder”, ale ostatecznie stanęło na mało ciekawym „Clear Private Data”.

Wikizacja arbuza

Ponieważ do zostania kandydatem na prezydenta wystarczy dziś 130 000 zł, może nim być właściwie każdy z odpowiednią ilością gotówki. Jedną z takich osób jest Arnold Buzdygan. Na Wikipedii istnieje tendencja do opisywania wszystkich kandydatów na prezydenta i w związku z tym również pan Arnold doczekał się własnego artykułu. Po dwóch dniach jego istnienia edycja jest już zablokowana, a strona dyskusji artykułu jest około 8 razy dłuższa od niego samego. Ponadto niektórym wikipedystom zagrożono procesem sądowym. A wszystko to dlatego, że pan Arnold trafił na tę stronę i nie spodobała mu się jej zawartość…


Dobra robota Stanisława Michalkiewicza

Od dłuższego czasu Stanisław Michalkiewicz pisze, obok Rafała A. Ziemkiewicza, Jana Tomaszewskiego i Zbigniewa Hołdysa, felietony na Interii. Nie dotykają one bezpośrednio polityki, tylko ekonomii. Mimo to cieszą się największą, obok felietonów RAZ, popularnością - średnio na jeden z nich przypada około 300 komentarzy (przy czym należy zaznaczyć, że nie są to komentarze na poziomie Onetu - na Interii panuje pod tym względem większa kultura). Dlaczego tak się dzieje? Po prostu pan Stanisław opisuje to, o czym rządząca Polską sitwa stara się w ogóle nie mówić - podstawowe mechanizmy działania ekonomii. Opisuje to językiem zrozumiałym, bez naukowego bełkotu używanego do ogłupiania mas i wmawiania im, że muszą płacić jak największy haracz dla swych okupantów. I tak np. w ostatnim felietonie „Pogadajmy o normalności” autor, polemizując z komentarzami do poprzednich felietonów, wytłumaczył, dlaczego „bezpłatne” dobra redystrybuowane przez państwo są droższe od tych „płatnych”, i dlaczego lepsza jest zasada, że każdy płaci za siebie. Komentarze czytelników są w większości entuzjastyczne, co tylko dowodzi tego, że jeśli społeczeństwu przedstawi się rzetelny i niezmanipulowany obraz funkcjonowania państwa, to jest ono w stanie wyciągać rozsądne wnioski i podejmować mądre decyzje. To z kolei tłumaczy, dlaczego politycy ułożyli program edukacji w szkołach tak, że zawiera on różne bzdety w rodzaju wiedzy o kulturze, a nie zawiera rzeczy tak elementarnych. Do szkół zresztą wysyła się urzędy skarbowe z propagandą propodatkową, a pozostali mogą zawsze pooglądać sobie rządową telewizję, która odpowiednio urabia widzów.

I dlatego właśnie nie ma w Polsce uczciwej demokracji. Ustrój, w którym władza za pieniądze obywateli serwuje im przymusowe pranie mózgów przekonujące do swoich pasożytniczych pomysłów, a potem bezczelnie twierdzi, że została wybrana z suwerennej woli narodu w wolnych, demokratycznych wyborach, nie jest ustrojem normalnym. Stąd tak ważne są prywatne media, jak np. Interia, które zamieszczają również twórczość normalnych ludzi. I chwała im za to.

Na potwierdzenie tego, co napisałem, trochę naprawdę wartościowych (co nie znaczy, że odkrywczych) komentarzy do wspomnianego artykułu. Nie zamieszczę wszystkich ciekawych, bo jest ich tam mnóstwo (w ciągu dwóch dni napisano 335). Aż miło się czyta:

  • Margareth Teacher /19.08.2005 17:00/
    […] Trzeba mieć rozum i odwagę, aby być konserwatywnym liberałem. Żeby być pasożytem budżetu nic nie potrzeba.
  • KM /19.08.2005 17:07/
    Kolejny zdroworozsadkowy felieton. A o los biednych w „wolnym rynku” naprawde nie trzeba sie martwic. Czynienie milosierdzia i dobroczynnosci robi bardzo dobrze na samopoczucie i jesli tylko beda bogaci ludzie, to beda to robic. Mieszkam w Anglii, gdzie bogatych jeszcze troche zostalo i np. budowa i wyposazenie najnowszego uniwersyteckiego szpitala dzieciecego Evelina Hospital zostaly sfinansowane w 70% procentach przez prywatna fundacje dobroczynna a tylko w 30% przez rzad Wielkiej Brytanii. Kopula na dziedzincem British Museum sfinansowana glownie przez rodzine Westonow (o czym z duma przypomina napis na scianie). Nie da sie zjesc 2 kotletow i jak ktos ma naprawde duzo pieniedzy to szuka innych sposobow „pojkazania sie”.
  • Fiskus /19.08.2005 17:12/
    Nigdy sie nie poddamy! Panie Stanisławie - my, pracownicy urzędu skarbowego jesteśmy oburzeni że chce nas Pan pozbawić pracy! Jak tak można ludzi na bruk wyrzucać ?!! Drenowanie kieszeni szarych ludzi to nasz zawód z którego jesteśmy dumni!
  • Carmen /20.08.2005 17:11/
    Pracuję 15 lat, 3/4 pensji państwo mi odbiera (w postaci podatków). Gdyby była to 1/4, to zostałaby mi połowa. Policzmy średnią krajową (bo rzecz dotyczy nie tylko mnie). 1000złx12miesięcyx15lat = 180.000zł. Tak, byłoby mnie stać, zwłaszcza, że mąż odłożyłby jeszcze więcej, a tych pieniędzy nie trzymalibyśmy w skarpecie, co oznacza, że byłoby ich jakieś 3x tyle. Tyle, że one zostały wydane… Między innymi na odtruwanie zatrutych metanolem, aparaty ortodontyczne, których dzieci nie nosiły (bo darmowe), protezy dla ludzi uszkodzonych przez pijaków i leczenie samych pijaków… oraz urzędnikó itp. I nikt mnie nie pytał, czy chcę na to wydać!
  • Michał Skrzetlewski /20.08.2005 12:32/
    To właśnie socjalistyczne podejście wymusza eutanazję. Co robić z kosztami leczeia ludzi starych - recepta jest prosta: socjaliści wprowadzą eutanazję i we wspólnym worku pozostanie więcej pieniędzy do rozkradzenia.
  • Szkot /19.08.2005 18:47/
    socjalizm jest nałogiem, uzależnieniem jak heroina. Jedną z podstawowych cech UZALEŻNIENIA jest NIEZDAWANIE sobie sprawy z tego faktu przez osoby uzależnione, czy to mowa o alkoholu, czy heroinie. Drugą podstawową cechą jest RACJONALIZACJA, czyli tłumaczenie swoich zachowań w taki sposób, aby wydawały się racjonalne. Co ciekawe, na uzależnienie (chocby alkoholizm dla przykładu) ludzie nie są odporni bez względu na wykształcenie czy inteligencję. Ich tłumaczenia stają się tylko znacznie bardziej skomplikowane i pokrętne. I WIERZĄ w to co mówią. Przynajmniej połowa Polaków jest: katolikami, alkoholikami lub pali papierosy, tele i video - maniakami itp itd, a więc osobami uzależnionymi, ich myślenie jest pokrętne. Większość społeczeństwa to gmin (w tym negatywnym tego słowa znaczeniu), a łatwo to sprawdzić czytając inne fora internetowe - dyskusje pod artykułami. W większości są ad personam, a w mniejszości ad rem. I zamiast dyskutować obrzucają się wzajemnie wyzwiskami. Nie chodzi więc ludziom w Polsce ani żeby 1) dojść do prawdy 2) przekonać rozmówcę do swojej racji, lecz o 3) DOKOPANIE DRUGIEMU.
  • rs /19.08.2005 17:53/
    Czytam tak te felietony od dłuższego czasu. Są różne, ale za każdym razem starają się tłumaczyć elementarne kwestie w ekonomii i są ciekawe. Zadziwia mie natomiast jedno. Jak nasze społeczeństwo ma przeprane głowy socjalistycznymi bzdetami, że nieraz neguje oczywistości. Jak ludzie są ślepi, że wolą oddawać co miesiąc np. 100zł na ubezpieczenie zdrowotne, potem stać w kolejce do „bezpłatnej” służby zdrowia i jeszcze dawać koperty, niż popierać prywatną, płatną opiekę medyczną, bez obowiązkowego ubezpieczenia. Takie felietony robią świetną robotę, powinny być szerzej dostępne. A i tak myślących felietonistów, polityków, nauczycieli itp. więcej nam potrzeba. Powodzenia na tym polu życzę.
  • Pracownik, który nie chce być dłużej niewolnikiem /19.08.2005 19:05/
    późno bo późno ale TERAZ już wiem na kogo głosować i żałuję, że nie wiedziałem wcześniej o prawdziwym liberaliźmie gospodarczym. Przez tyle lat żyłem ze świadomością urabianą przez media bredzące (teraz wiem, że bredziły i bredzą) o „wilczym kapitaliźmie”, „zabójczym liberaliźmie”, słyszałem nawet w poprzedniej kampanii wyborczej z ust Kalinowskiego iż „trzeba tę niewidzialną rękę wolnego rynku i liberalizmu uciąć” myśląc: tak, ten chłop ma rację ! Teraz otworzyły mi się oczy dzięki kumplowi, który podesłał mi link do artykułu Pana Michalkiewicza i pjkm.pl, i widzę, że jedyną drogą do polepszenia losu nas wszystkich, którzy pracujemy na utrzymanie swoje i naszych rodzin jest KAPITALIZM, LIBERALIZM GOSPODARCZY. SOCJALIZM to oszustwo, żerowanie na naiwnych ! Śmiali się, szydzili, śmieją się i szydzą z Pana Janusza Kormin - Mikke a ja od dziś wiem, że na jego Platformę zagłosuję.
  • brak /23.08.2005 14:00/
    Ciągle te problemy z biednymi. A może dać im zwyczajnie zarobić (a nie odbierać pieniędzy w podatkach) nie przeszkadzając gospodarce w rozwoju koncesjami, itd. (generując dzięki temu wysokie bezrobocie) ? A jak już ludzie staną się mniej lub bardziej zamożni dzięki swej pracy (a nie państwu) to nie będzie już powodu żeby jęczeć nad straszliwym losem biednych i nie będzie już miejsca dla ich żarliwych obrońców.
  • jozef /20.08.2005 14:48/
    A wiesz dlaczego państwo jest dziadowskim pośrednikiem ? Dlatego, że ma cię gdzieś - ty i tak przyjdziesz bo musisz a państwo pieniędzy nie oszczędza bo nie jego są. W przypadku prywatnego pośrednika konkurującego z wieloma innymi sytuacja wygląda zupełnie inaczej - musi zabiegać o klienta a swoich pieniędzy nie wyrzuci w błoto więc może być tańszy (obniżkę cen wymusi konkurencja).
  • oops /21.08.2005 10:37/
    Socjaliści to dopiero żyją w świecie cudów! Dla nich wszystko jest „za darmo” i „bezpłatnie”. Nie muszą płacić za szkolnictwo chociaż wcześniej ściągnięto z nich podatki na ten cel, nie muszą płacić za lekarza chociaż grzecznie płacili składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Im emerytura spada z nieba pomimo, że przez całe życie oddawali na nią lwią cześć pensji (żeby było śmieszniej to dostają ją ze składek swoich dzieci i wnuków). Dla socjalisty zwłaszcza za darmo jest chodzenie po ulicy - przecież to krasnoludki opłaciły tych ludzi, ktorzy ją pozamiatali czy umyli, no w każdym razie to nie z ich podatków zostali opłaceni. Bezpłatne dla socjalisty jest także powietrze gdyż to nie kto inny jak elfy (a jakże!) zapłaciły za filtry powietrza w pobliskiej fabryce (no w każdym razie nie oni w cenie towarów). Dla socjalisty podstawowym sposobem rozwiązywania wszelkich problemów jest generowanie długów, których oczywista nie widzą potrzeby spłacania i tylko dobroduszne gnomy płacą gigantyczne odsetki każdego roku. Prawdziwy socjalista jest wielkim fanem „solidaryzmu społecznego” czyli innymi słowy tego, żeby to inni za niego płacili. Bierze się to zwyczajnie z przekonania o własnej przeciętności i z chęci „skubnięcia tych bogaczy” ale przeciętnych jest 80 - 90% (ci bogatsi w socjaliźmie są bogatsi głównie dlatego, że nauczyli się jak nie płacić haraczu). Wniosek nasuwa się jeden - socjaliści sami się oszukują ponieważ to właśnie przeciętni płacą na przeciętnych z potrąceniem kosztów obsługi tej całej imprezy. Pytanie więc brzmi jak głęboko sięga ta królicza nora ?
  • Carmen /20.08.2005 16:03/
    niestety, żyję w fatalnym świecie socjalistów. Każdy kupuje to, czego potrzebuje. A jeśli robi głupstwa, to na miłość boską, dlaczego ja mam za nie płacić?! Jeśli ktoś woli wódkę od książki dla dziecka, dlaczego państwo odbiera mi pieniądze, kupuje dziecku pijaka książki, które wkrótce zniszczone trafią na targ lub na makulaturę? To ma być w porządku? Rządzi mafia cwaniaków, którzy załatwili sobie ciepłe posadki i zmuszają wszystkich spoza swojej kliki do pracy ponad siły albo przymierania głodem. To jest wspaniała rzeczywistość. Nie sądzisz, że może należy spróbować czegoś innego? Jeśli nie będę musiała tyrać 12 i więcej godzin na dobę, chętnie zabiorę na wycieczkę dzieci swoje i sąsiadów (za darmo), pojadę bez wynagrodzenia na całe wakacje jako opiekun dla dzieci i dorzucę jeszcze na wyżywienie. Gdy nie muszę liczyć każdego grosika, z przyjemnością dzielę się z uboższymi.
  • antares /19.08.2005 23:07/
    Bozia dała nam pana Stanisława Michalkiewicza ale kto poodbierał takiej olbrzymiej kupie Polaków rozum aby nie mogli pojąć oczywistych prawd podawanych jak na łopacie? Och! kiedy wreszcie głupota zacznie boleć!
  • mancziz /22.08.2005 00:36/
    […] Skoro urzednicy tak nieefektywnie wydaja nieswoje przeciez pieniadze i jako posrednicy, to skad przypuszczenie ze lepiej je przeznacza na bezpieczenstwo ? Znam poglady Bastiata ale blizej mi Rothbarda, poza tym historia pokazuje wiele przykladow dobrze funkcjonujacych spolecznosci bez pomocy (a moze raczej „pomocy”) rzadu. Wspolczesna nauka zupelnie odrzucila stara maksyme Hobbesa „czlowiek czlowiekowi wilkiem”, a oparta na niej teoria panstwa i prawa wciaz kroluje. Jesli istnieje dowolny panstwowy monopol nie mozna mowic o prawdziwym wolnym rynku, tak mysle. Monopol na tak niebezpieczna rzecz jak przymus doprowadzil do najwiekszych tragedii w historii ludzkosci. Jaki wiec sens w jego utrzymaniu ? [Takie komentarze pokazują, jak wielka przepaść jest między Onetami a Interią - przyp. KJ]
  • Zbyszek Karkuszewski /20.08.2005 02:53/
    Alez prosze Panstwa! Zaczynamy myslec i dyskutowac o rzeczach prawdziwie istotnych. Na 72 komentarze pod felietonem Pana Michalkiewicza nie ma wyzwisk, propagandy czy razaco glupich wypowiedzi. Poza tym na kazdy komentarz nie - liberalny przypada kilka komentarzy wskazujacych luki w rozumowaniu. Moze jednak jest nadzieja dla tego kraju. Panie Stanislawie to zaczyna dzialac!
  • MArcin /20.08.2005 15:33/
    […] Ja zyje w kraju, ktory jest o wiele bardziej zblizony do normalnosci to znaczy w Australii. Tym niemniej zetkniecie komunistycznej jeszcz Polski i kapitalistycznej Australii bylo dla mnie szokiem. Tu bylo prawie tak samo. Podam przyklad: jeden z mlodych i zdolnych fachowcow od reklamy dla zartu (na pewno dla reklamy) przeprowadzil taka akcje. Zalozyl wrotki, wzial kosz z bukietami miniaturowych roz, a na koszulce napisal „make your husband jealous, buy yourself roses” zrob meza zazdrosnym kup sobie roze. Tak wyekwipowany ruszyl na centralny skwer w Sydney. Dzialal okolo 15stu minut kiedy zatrzymal go policjant za: 1 brak licencji na handel 2 jazde na wrotkach 3 handel w miejscu niehandlowym czyli za wszystko co robil. Zawylem i spytalem kolegow ze studia - a gdzie wolna konkurencja, gdzie kapitalizm. Bardzo byli zdziwieni. Przeciez to oczywiste, nie kupil licencji tak jak kwiaciarnia na rogu wiec ma niesprawiedliwa przewage nad uczciwym wlascicielem kwiaciarni. Biurokracja jest naszym wrogiem, a lewacy powiekszaja biurokracje. Tutaj placimy „dole” bezrobotnym, a w tej chwili brakuje ludzi do pracy. Czasem 3 pokolenia prztrzymaly na doli nie podejmujac zadnego wysilku zeby znalezc prace. Pogoda nie wymaga cieplego ubrania, mieszkania komunalne prawie za darmo, plaza blisko po co pracowac kiedy nie musisz. Sam sie nad tym zastanawiam kto lepiej zyje ja czy oni. Smieszne rzeczy sie dzieja kiedy zaczynamy wierzyc ze cos jest oczywiste. Samotne matki rodza dziecko za dzieckiem bo dostaja w ten sposob coraz wyzszy zasilek. Na co przeznaczaja te pieniadze to inna sprawa, a dzieci rosna na bezrobotnych i do tego bandytow. Szkoly sa publiczne i prywatne. Na poczatku poziom byl wyrownany, ale od kiedy dzieci „samotnych matek” zaczely uczeszczac, nauczyciele zamiast uczyc pilnuja, zeby dzieci sie nie pozabijaly i zeby samemu przezyc. Skutki opieki panstwa na d obywatelam bywaja czesto bardzo grozne, a zawsze oplakane.
  • ryl57 /20.08.2005 16:01/
    Całkowicie sie z panem zgadzam , mimo że jestem górnikiem z 21 letnim stażem na dole i uważam , że po 25 latach pracy na dole powinnienem pójść na emeryturę ( za 4 lata). Przez całe 21 lat jestem bezlitośnie grabiony przez Państwo najpierw psełdokomunistyczne a teraz nibykapitalistyczne.Składki społeczne , zdrowotne i podatek dochodowy to zwykła kradzież moich ciężko zarobionych pieniędzy. Piniądze te marnotrawione są na niby bezpłatną słuzbę zdrowia , szkolnictwo , administrację , rozbudowana administrację państwowych zakładów pracy w tym kopalń. W kopalni kwitnie komuterswo i , , krewniactwo'’. Około 30% niby pracujących na dole pracuje na powierzchni i dołu lata nie widziało.Jedne lekarstwo według mnie :sprywatyzować Wszystko, Wszystkie usługi i leczenie płatne , zero podatków czyli 2, 5 krotnie większe zarobki i renty .Likwidacja zusu, krusu itp.Ludzie z administracji państwowej, zusu przeniosą sie do innej roboty np.usług. Zmniejszyć stan liczebny sejmu , senatu urządu prezydenta trzykrotnie.Uważam , że wprowadzenie tych , , radykalnych, liberalnych'’kroków spowodowało by za kilka lat( 6 - 8) dobrobyt w Polsce na poziomie W. Brytani lub wyżej.
  • ken /21.08.2005 13:47/
    […] Niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych skończyło m.in. z powodów ekonomicznych - okazało się, że ludzie wolni jakby tak jakoś lepiej pracują. A swoją drogą to czy Szanowny Pan czuje się takim wolnym człowiem skoro państwo jako właściciel obywatela przymusowo go ubezpiecza, pilnuje by nie jadł, pił, palił rzeczy dla niego szkodliwych, prowadza na okresowe kontrole(zupełnie jak bydło w oborze), nakazuje zapinać pasy i zabiera mu w związku z tym większość wypracowanych przez niego dochodów ? A może Pan jest jednak niewolnikiem ?
  • Zadowolony /21.08.2005 08:30/
    Pan Michalkiewicz jest niesamowity. Nikt tak nie pisze, i mogę się pośmiać i zastanowić. Brawo Interia za felietonistów.
  • Robert /21.08.2005 09:23/
    Te komentarze to masakra poglądów lewicowych. tylko zła wola, przekora lub nie daj Boże głupota powoduje pieniste reakcje adwersarzy. Jestem zdumiony umiejetnościami syntetycznego wyrażania myśli które powinny dotrzeć nawet do betonu zbrojonego. Dziękuje i proszę o więcej.
  • euro-reakcjonista /21.08.2005 11:52/
    Swietny felieton. Trzeba było jeszcze raz przypomnieć że są tylko cztery sposoby wydawania pieniędzy. (1)Własne na siebie - czyli oszczędnie i mądrze. (2)Własne na kogoś - czyli osczędnie i niekoniecznie mądrze bo przecież nie znamy potrzeb innej osoby - szczególnie obcej. (3) Cudze na siebie - pełna rozrztność ale prznajmniej jedna osoba jest zadowolona - medoda szeroko stosowana przez urzędników na wyższych stanowiskach. (4) Cudze na kogoś innego - rozrzutnie i bardzo często głupio - praktykowane przez urzędników niższego szczebla. Metodą (4) wydawana jest w Polsce większośc pieniędzy jako że państwo zabiera nam ponad połowę dochodów i wydaje właśnie metodą 4. Trzeba być niepełnosprawnym umysłowo lub socjalistą by twierdzić że metoda 4 jest lepsza od 1.

180 tysięcy

Około 180 tys. podpisów poparcia dla swojej kandydatury w wyborach prezydenckich zebrał JKM. Czy dla mediów coś z tego wynika? Ależ skąd, nadal stosuje się taktykę zamilczania na śmierć.

Nieaktualne: W serwisie „Wybory parlamentarne 2005” Onetu zamieszcza się informacje na temat partii takiej, jak KPEiR, która występuje w jednym sondażu z poparciem dwukrotnie mniejszym od PJKM. O tej drugiej oczywiście ani słóweczka. Ale zamierzoneny cel raczej nie zostanie osiągnięty, bo co drugi komentarz czytelników to pretensje o pominięcie tejże.


Cytat dnia (10)

Chciałem dziś wyróżnić Macieja Rybińskiego, który w świetnym (jak większość jego twórczości) felietonie pt. „Front odnowy moralnej” zgrabnie podsumował działania władz w sprawie afery Cimoszewicza:

[…] na prawdę musimy poczekać do Sądu Ostatecznego, bo to jedyna instancja, która nie podlega ministrowi sprawiedliwości.

Rybińskiego pobił i zdeklasował jednak Wojciech Olejniczak, który podczas inauguracji kampanii parlamentarnej powiedział o państwie:

Tanie, to byle jakie.

(Wspomniał też, że praca powinna być dla każdego, kto chce pracować.).

Poruszony tą głęboką mądrością muszę przyznać, że teraz już wiem, co jest przyczyną słabej kondycji polskiej gospodarki. To zmniejszanie liczby urzędników, regulacji i prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych. Wojciech Olejniczak rozbił przemyślenia takich myślicieli, jak Adam Smith, który twierdził, że Państwo jest bogate bogactwem swych obywateli.. Aby państwo miało się jak najlepiej, musi być jak najdroższe. Dlatego zaprzestańmy prywatyzacji, zwiększmy nadzór państwa nad gospodarką, znacjonalizujmy prywatne przedsiębiorstwa, a przede wszystkim podwyższmy podatki dla tych, którzy ciężko pracują i nie chcą się podzielić. Zakończmy czasy, w których troszczono się o to, żeby obywatel płacił jak najmniej do państwowej kasy - to neoliberalny przeżytek. Wyciśnijmy z niego tyle, ile się da i o jedną złotówkę więcej. Wtedy znikną afery, a Polska wkroczy na ścieżkę szybkiego i planowego rozwoju gospodarczego. Precz z niskimi podatkami!

4 lata za 3 śmierci i 2 kalectwa

Na cztery lata więzienia skazał dziś sąd w Kępnie (woj. wielkopolskie) 54-letniego Władysława L. z woj. mazowieckiego za spowodowanie wypadku drogowego, w wyniku którego zmarło troje dzieci. Wyrok jest zgodny z żądaniem oskarżyciela.

[…] kierowca jechał za szybko i jego samochód wpadł na chodnik, a następnie uderzył w powracającą ze szkoły grupkę gimnazjalistów. Ranne zostały cztery czternastolatki i jedenastoletni chłopiec.

Po przewiezieniu do szpitala w pobliskim Kępnie chłopiec zmarł. Dwie z czternastolatek, w tym siostra chłopca, zmarły później w szpitalu w Kaliszu. Dwie pozostałe dziewczynki odniosły bardzo poważne obrażenia i leczą się do dziś.

Władysławowi L. zarzucono, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Biegły stwierdził, że oskarżony jechał w terenie zabudowanym z prędkością 95 km na godzinę.

Na tym polega sprawiedliwość wymierzana przez III RP. Mordercę trojga dzieci wsadza się do więzienia na 4 lata, a wyjdzie pewnie po dwóch. Można jeździć po ulicach bawiąc się w Carmageddon i dostanie się za to darmowy wikt i opierunek na kilka lat. A wszystko dlatego, że lewicowi „humaniści” nie uznają człowieka za wolną i odpowiedzialną jednostkę, tylko za bezrozumne bydło, które samo nie wie, co robi, i nie jest to jego winą. Triumfuje zasada, że los człowieka nie zależy od niego samego, tylko od jakichś bliżej nieokreślonych czynników zewnętrznych (a zgodnie z nią każdemu może się „to” przytrafić, więc nie należy na nikogo nakładać surowych kar). Ocenia się nie to, co człowiek zrobił i czy zachowywał się zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, tylko to, czy „chciał” czy też „nie chciał”… dostać łagodny wyrok. (Niedługo pewnie zacznie się uniewinniać kierowców, bo on przecież „nie chciał, a poza tym spieszył się do pracy”). W dodatku rodzina nie może sama dochodzić sprawiedliwości, bo państwo zadba o to, aby przestępcy mogli chodzić bezkarnie (czego przykładem niedawne zdarzenia z Włodowa). W normalnym państwie sprawiedliwość oznacza „niezłomną i stałą wolę oddawania każdemu tego, co mu się należy”. W III RP: „Róbta co chceta”.

Kierowcy, nie zwalniajcie. Szkoda czasu.


Cytat dnia (9)

Marcin Jackowski:

Państwo jest formą wyzysku. Kiedyś pracowało się na feudała a dziś na urządasa. Za państwem tęsknią tylko takie pasożyty.

Gwiazda Śmierci niedaleko Ziemi

AstroNet donosi o odkryciu Gwiazdy Śmierci w Układzie Słonecznym. Oto jej zdjęcie:

Imperium jest na razie bezpieczne, ale w ciągu kilkudziesięciu lat Ziemianie pewnie będą w stanie polecieć tam i nałożyć podatki. A w międzyczasie trzeba będzie dostosować obiekt do norm unijnych.


Mamy Pilipiuka, straciliśmy Michalkiewicza

Dzisiaj ogłoszono, że w wyborach do parlamentu z list Platformy JKM wystartuje Andrzej Pilipiuk, znany polski pisarz fantasy (i nie tylko) oraz laureat Nagrody im. Janusza A. Zajdla.

Niestety, z powodu błędu na listach poparcia do Senatu Stanisław Michalkiewicz zmuszony będzie wystartować nie jako kandydat niezależny, lecz z list innego ugrupowania.

Czerwono-czarny

W poprzedniej notce dostało się abp. Józefowi Życińskiemu. Dzisiaj na stronie prof. Kwaśnickiego (który jest, nawiasem mówiąc, jedną z osób popierających PJKM), znalazłem cytat szacownego herezjar…hierarchy, który wyjawia motywy jego postępowania:

Chciałem być jak pasterz z ludźmi i „Rzeczpospolita” przez 10 lat mojej obecności na jej łamach taką działalność mi umożliwiła. Chciałem by samotni wśród liberałów, cyników, prymitywów, mogli czuć się mniej samotni.

Czerwonemu arcybiskupowi życzę owocnej walki o ideały rewolucji. Bo na nawrócenie raczej nie ma już co liczyć…