Niejaki A. J. Kozak w artykule „Zawód: legalna prostytutka” (zamieszczonym przez Interię):
Karać czy opodatkować?
Pan redaktor najwyraźniej nie zauważył, że jedna z tych rzeczy implikuje drugą.
Niejaki A. J. Kozak w artykule „Zawód: legalna prostytutka” (zamieszczonym przez Interię):
Karać czy opodatkować?
Pan redaktor najwyraźniej nie zauważył, że jedna z tych rzeczy implikuje drugą.
Po unieważnieniu decyzji o wyborze Jacka Boronia na stanowisko prezesa UPR przez Sąd Naczelny partii, posiadała ona dwóch urzędujących prezesów. Zabawne było obserwowanie, jak wojterowcy i boroniowcy na przemian odbierali sobie prawa administratora do witryny głównej partii i zamieszczali oświadczenia skierowane przeciwko drugiej stronie. Mniej zabawne było już oświadczenie Stanisława Wojtery opublikowane po konferencji prasowej na temat PJKM z udziałem Jacka Boronia, w którym żalił się on, że to nie Jacek Boroń jest prezesem, a JKM nie jest kandydatem UPR w wyborach prezydenckich. Nużące było obserwowanie stada ujadaczy, którzy wychodzili z siebie, aby udowodnić, że poczynania JKM są niegodziwe (a niektórzy twierdzili również, że ośmiesza on ideę konserwatywno-liberalną i wyciągali spod ziemi jakieś felietony i fragmenty wypowiedzi). Nie będę jednak się rozpisywał, bo wszystko zostało już powiedziane (artykuły - wybrane - w kolejności chronologicznej):