Rozdroże

Stanęła przede mną kwestia wyboru uczelni. Po rezygnacji z kilku możliwości zostały mi już właściwie tylko dwie:

  • Studia na UAM w Poznaniu, zapewne na matematyce i (pobocznie) informatyce.
  • Studia na MISMaP na UW na kierunku podstawowym matematyka (choć być może mógłbym zająć któreś z wolnych jeszcze miejsc na informatyce, czego jednak raczej nie będę chciał zrobić).

I choć jestem już raczej zdecydowany, to napiszę listę zalet i wad poszczególnych alternatyw:

  • Warszawa
    • Zalety:

      • Studia międzywydziałowe (formalnie na 7 wydziałach jednocześnie).
      • Fakt bycia stolicą i związane z tym (niewielkie) zalety.
      • Wielkość miasta i związana z tym lepsza dostępność wielu rzeczy.
      • Metro!
      • Zapewne lepsi studenci.
      • Zapewne lepszy uniwersytet.
    • Wady:
      • Potworny hałas, przeludnienie i ogólne przeładowanie.
      • Nieprzyzwoicie wysokie koszty wszystkiego (przynajmniej w okolicach centrum).
      • Aż 380 km od Piły.
      • Ludzie raczej nie są user friendly (podczas pobytu w tym mieście (a zwłaszcza w dziekanacie MIMUW) zrozumiałem, że ekstrapolacja jakości PRL-owskich usług w „Misiu” nie była wcale mocno przesadzona, jeśli była przesadzona w ogóle).
  • Poznań
    • Zalety:

      • Możliwość ewentualnego studiowania matematyki i informatyki jednocześnie.
      • Bardzo korzystne położenie budynku uniwersytetu (na peryferiach, przy lesie).
      • Sam budynek uniwersytetu jest dużo ładniejszy i zapewne również lepiej wyposażony (w zasadzie to nie powinno być istotną zaletą). Właściwie trudno sobie wyobrazić coś, co należałoby w nim zmienić.
      • Tylko 100 km od Piły.
      • Brak wielkomiejskich wad Warszawy.
      • Makaron po bolońsku na Starym Rynku.
    • Wad w zasadzie brak, choć brak zalet też jest wadą.

    • Wady:

Jeśli chodzi o kierunek studiów, to co prawda lud głosi, że po informatyce perspektywy zatrudnienia są lepsze (co statystycznie jest oczywiście prawdą), ale to chyba jedyna zaleta tego kierunku. Poza tym mam nadzieję, że ciągle jest aktualna zasada, że nie trzeba studiować informatyki, żeby być informatykiem.

Coś istotnego pominąłem, coś należałoby uwypuklić? Sugestie?

Komentarzy: 4 do “Rozdroże”

  1. Nerf
    30. lipiec 2005
    18:52

    Na pl.sci.matematyce takie pytania skończyły się po wprowadzeniu moderacji :). A na MISMaP-ie będzie można (mam nadzieję) dobierać sobie do woli przedmioty informatyczne obok innych, tak więc, jeśli tylko będę zainteresowany studiowaniem informatyki, będę miał okazję sprawdzić to w praniu.

  2. Warum?
    29. lipiec 2005
    16:36

    Nie mam pojęcia jak chcesz studiować, ale na niektórych uczelniach lepiej jest studiować najpierw matmę przez 3 lata, a potem jako drugi kierunek wybrać informatykę. Ma to wiele zalet (zależy od uczelni, będę musiał dokładnie sprawdzić) - lepszy poziom matematyki i więcej czasu dla niej, a późniejsze studiowanie infy to będzie już łatwizna, bo nie będziesz musiał robić zaliczeń z matmy. Ale powtarzam, że tak się opłaca tylko na niektórych uczelniach. Poszukaj w archiwum grupy pl.sci.matematyka i alt.pl.matematyka - tam takie pytania o studia są niemal co miesiąc.

  3. Nerf
    29. lipiec 2005
    16:03

    I dlatego właśnie głosuje się na Platformę JKM ;).

  4. W3
    29. lipiec 2005
    15:49

    Warszawa ma jeszcze jedną wadę. Co jakiś czas przyjeżdża banda oszołomów i robi tam burdel…

Skomentuj

XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>