Archiwum dla maj, 2005

Firefox dla Pentium 4 w paczkach Debiana

Na podstawie pakietu źródłowego zbudowałem sobie Firefoksa 1.0.4 zoptymalizowanego pod Pentium 4 w paczkach dla Debiana. Użyte flagi (określone w pliku debian/rules) to -O2 -march=pentium4 -msse -msse2 -mfpmath=sse -mmmx. Niestety przyspieszenie jest niewielkie lub zgoła żadne - w benchmarku JavaScript wyniki są następujące:

  • i386: 94.91 s
  • pentium4: 89.42 s
  • i386, nowy profil: 63.09 s
  • pentium4, nowy profil: 63.7 s (!)

(Dla kontrastu: Gecko Browser PL 2005-05-21 (nieoptymalizowane pod żadną architekturę) osiągnęło 25.7 s).

Nie za bardzo wiem, jak wyjaśnić to, że na używanym profilu poprawa jest widoczna, a na nowym następuje wręcz regres. Ale na co dzień nie używam oczywiście czystego profilu, więc kompilacja się (teoretycznie) opłaciła.

Powstaje Platforma JKM

Jakiś czas temu pisałem o zamieszaniu w UPR. Sytuacja już się w zasadzie wyjaśniła. W najnowszym „NCz!” ukazał się artykuł JKM pt. „Mam dość!”, w którym autor krytykował dążenie niektórych członków UPR do stworzenia z niej umiarkowanej partii, dla której podstawym celem jest zdobycie przedstawicielstwa w parlamencie, a nie zrealizowanie celów określonych w programie. Pisał m. in.:

Ja doskonale rozumiem, że nasi przeciwnicy z konkurencyjnych partyj, walczący o diety poselskie i (być może) jakieś drobne, bieżące sprawy, będą wykorzystywać nieuniknione rozbieżności między skuteczną taktyką a długofalową strategią. Natomiast nie zniosę czegoś takiego w Unii Polityki Realnej. Nie zniosę rzucania kłód pod nogi przez „sprzymierzeńców”.

[…] Mam dość wstydliwego tłumaczenia się, że „to tylko wariactwo Korwina (lub: „Prezesa” - bo działo się to jeszcze wtedy, gdym był prezesem UPR), my tu tak naprawdę jesteśmy za równouprawnieniem kobiet”. Dziś już nawet w popularnych pismach typu „WPROST” pojawiają się teksty głoszące, że między mężczyznami a kobietami istnieją fundamentalne różnice, za kilka lat stanie się to prawdą obiegową - i znów wyjdzie na to, że zawsze głosiła to np. LPR - a o nas nikt pamiętać nie będzie.

[…] UPR nie była pomyślana jako część „okrągłostołowego” układu, jako „normalna” (w sensie III RP…) partia!! A na taką partię niektórzy chcą nas przerobić. Nie mogę patrzeć, jak w nerwowym przebieraniu nogami, by załapać się do Sejmu, wejść do kompromitującego się establishmentu - traci się całościową wizję państwa, traci się z oczu taki jego kształt, w którym Polska, uwolniona od gorsetu biurokracji, mogłaby się swobodnie rozwijać.

Trzeba zdać sobie sprawę, że cząstkowe reformy nie na wiele się zdadzą: rak wycięty częściowo po operacji odradza się w postaci złośliwej (jak biurokracja po 1989 roku). […]

Być może można w demokracji wyciągać jakieś cząstkowe korzyści z popierania tych małych reform na początku, wprowadzenia paru posłów - a potem bezczelnego twierdzenia, że „my zawsze byliśmy przeciw”. Być może - ale ja mam na to zbyt sztywny kręgosłup - a ponadto nie pozwala nam na to Deklaracja Programowa UPR.

Jeśli ktoś chce działać pod hasłem „UPR jest dobra, trzeba tylko zmienić flagę, prezesa, statut deklarację i metody działania” - to niech sobie założy własną partię, wstąpi do innej partii - albo liczy się z tym, że ja nie będę tego popierał. […]

Kto pójdzie za mną - ten pójdzie. Jeśli nikt - cóż, Henryk Ibsen twierdził, że „Silny jest najsilniejszy, gdy stoi sam”. Tym wszakże, którzy pójdą, oświadczam: jestem w wieku, w którym nie mam już czasu na wdawanie się w kompromisy; wśród tych, którzy za mną pójdą, będę wymagał dyscypliny - jak w armii idącej do boju.

[…]UPR obecnie nerwowo drepce w miejscu - musimy zdecydowanie ruszyć do przodu.

W artykule nie zostały zawarte żadne konkrety, lecz jedynie zapowiedź stworzenia czegoś nowego lub dokonania radykalnych zmian w czymś już istniejącym. Dzisiaj na ASME pojawiła się notka „Powstaje Platforma Janusza Korwin-Mikkego”, w której można m. in. przeczytać:

Od dziś znane są terminy wyborów. Natomiast zgodnie z moimi (i nie tylko moimi) przewidywaniami, kolejny termin (18 V) zawarcia porozumienia z PiS-em nie został dotrzymany. Tym razem PiS „czeka na wyniki sondażu, czy im się taki alians opłaca”. Jako statystyk zapewniam, że jest to bezsens: […]. Ta wymówka świadczy więc o tym, że PiS albo celowo przewleka rozmowy, by ustawić UPR w pozycji bez innego wyjścia, albo… nie umie liczyć szans, stając się niewolnikami ekspertów.

Przestaję więc już czekać. W dniu dzisiejszym uruchamiam zapowiadaną „Platformę Janusza Korwin-Mikkego” - i wzywam Radę Główną do podjęcia uchwały zalecającej Członkom UPR start z tej Platformy. Jeśli zdaniem RG Członkowie UPR mogą startować z list PiS, to mogą i z Platformy!

Przypominam, że P-JKM w zasadzie nie ma członków i nie działa poza okresem wyborów. W Sejmie zasiadać będzie UPR i ew. inni ludzie, którzy wystartują z list Platformy.
Dlaczego Platforma, a nie próba skłonienia RG do poparcia samodzielnego startu? Dlatego, że nawet jeśli obecną RG uda się namówić do samodzielnego startu, to połowa jej Członków uczyni to bez wiary w powodzenie. A bez wiary w sukces nie da się nic zrobić. Takich ludzi można wstawić na listy Platformy, ale nie wolno pozwolić im decydować o kształcie kampanii! Zwłaszcza kolektywnie, gdzie jeden będzie drugiego zarażał wątpliwościami.

Nie sądzę też, by zmiana na stanowisku Prezesa cokolwiek zmieniła. Spowodowałaby tylko rozpad Partii, podobnie jak zwołanie obecnie Konwentu.

Natomiast pozostawienie obecnej sytuacji to całkowity uwiąd UPR. Partia jest obecnie praktycznie martwa: lokal prawie pusty, telefony odzywają się bardzo rzadko. To widomy dowód letargu, w jaki zapadła Partia w biernym oczekiwaniu, że „może ktoś kogoś z nas weźmie na swoje listy”. Brak też pieniędzy: kto da na taką partię?

Inną przesłanką do powołania Platformy jest pozbycie się garbu, że „UPR ma rację, ale zawsze przegrywa, więc nie warto głosować”. Wychodzimy do ludzi z twierdzeniem, że „UPR ma rację i szczegółowy program, ale obecnie potrzebujemy prostych i szybkich rozwiązań; na Program UPR przyjdzie czas gdy załatwimy już sprawy podstawowe”.
Dodatkową przesłanką za utworzeniem P-JKM jest to, że podobno […] „GW” twierdzi, że mam 3% poparcia przy kandydowaniu na Prezydenta […] - podczas gdy o UPR w ogóle przestano pisać, gdyż tylko czasem osiąga 1%. Może to potwierdzać tezę, że po epoce partyj masowych nadchodzi czas partyj indywidualnych (zwłaszcza ważne dla Prawicy, która opiera się na autorytecie, nie na masach)[…].

Tak więc: uruchamiam Platformę i żałuję, że czekałem z tym niepotrzebnie przez miesiąc, by lojalnie dać Radzie Głównej szansę na dojście do porozumienia z PiS-em.

Dostępne są programstatut nowo powstałej partii. Ponieważ są one w formacie Worda, a program nie jest długi, pozwolę sobie go tu przekleić:

Teraz nie czas na szczegółowe programy. Musimy się zjednoczyć, by walczyć z

Pięcioma B:

  1. Biurokracją
    Musimy uwolnić Polskę od ucisku polityków i biurokratów. To my mamy decydować, jak wydajemy własne pieniądze i uczymy własne dzieci. Polityków, którzy wybudowali ten ustrój u służących im urzędników trzeba osądzić i skazać. Polityków, którzy chcą nas oddać pod władzę urzędników w Brukseli, regulujących nawet smak oscypków, musimy surowo osądzić - i skazać.
  2. Bezrobociem
    Musimy radykalnie obniżyć podatki i odebrać politykom i urzędnikom władzę nad gospodarką. Polityków i urzędników, którzy utrzymują wysokie podatki, dzięki czemu panuje wysokie bezrobocie, należy oddać pod sąd. Trzeba nam ustroju, gdzie założenie i rejestracja firmy trwać będzie nie więcej, niż pół godziny - i nikt nie będzie wtrącał się w jej funkcjonowanie, jeśli nie narusza Prawa.
  3. Biedą
    Musimy radykalnie obniżyć podatki, by biedny człowiek mógł kupić chleb za 50 groszy. Znieść przymus płacenia na ZUS, odbierający rodzinom ogromne pieniądze i wytwarzający bezrobocie. Utworzyć Fundusz Emerytalny, by zapewnić emerytury tym, co całe życie płacili składkę na bankrutujący w 2009 roku ZUS. Znieść pobór do wojska, odbierający rodzinom żywicieli, wprowadzając armię czysto zawodową.
  4. Bezprawiem
    Musimy uwolnić Polskę spod władzy polityków i biurokratów. Tych, co łamią Prawo, przez siebie ustanowione, i tych co mieli je przestrzegać, a je łamią - musimy surowo ukarać. Prawo musi być jasne i proste. Praw musi być bardzo mało - a za łamanie tych, co są rzeczywiście potrzebne, trzeba surowo karać. Musimy przywrócić elementarne zasady Sprawiedliwości - w tym karę śmierci dla morderców. Dać Policji uprawnienia do skutecznego zwalczania przestępczości
  5. Bałaganem
    Zamiast III Rzeczypospolitej, zbudować Państwo Prawa. Zmniejszyć Senat do 32 Senatorów, a Sejm do 120 Posłów. Immunitet parlamentarny musi kończyć się z dniem rozwiązania Sejmu. Rządowi odebrać prawo projektowania ustaw, tworząc Radę Stanu. Oddzielić od siebie Władzę: Ustawodawczą, Wykonawczą i Sądowniczą. Radykalnie zmniejszyć rolę urzędników. Ustabilizować system: po zmianie przepisów wprowadzić zasadę, że nowa ustawa wchodzi w życie w 6 lat od chwili uchwalenia!

Cała sprawa jest bardzo dziwna - JKM występuje z partii i zakłada nową po to, żeby członkowie UPR mogli wystartować z jej list, wykorzystując przy tym jego popularność. Na zewnątrz będzie miała zapewne wymiar głównie marketingowy. A wewnątrz? Może warto jeszcze przytoczyć jeden komentarz z WiK:

UPR nie potrafiła sie zdecydować, czy bronić zasad, czy przeć do koryta za wszelką cenę. W rezultacie ani zasad (sojusze z socjakistycznym PiS - em, a wcześniej aferalną PO), ani koryta. To co robi Korwin, to chyba jedyna szansa, by była siła polityczna głosząca zdrowe zasady. UPR bez Korwina i Michalkiewicza nic nie znaczy nawet jeśli sie nie rozpadnie. Mimo wszystko szkoda.


ZSRE nadchodzi (3)

16 maja zakończyła się IV Konferencja Uniosceptyczna pod hasłem „Uniokonstytucji - nie”. Do Polski przyjechał z tej okazji Włodzimierz Bukowski (za próbę zorganizowania spotkania z nim pracę stracił rektor wyższej uczelni Andrzej Misiołek), libertarianin uznawany za persona non grata w państwie rosyjskim. To dzięki niemu zachód dowiedział się o tym, jak Rosjanie zamykali w zakładach psychiatrycznych swoich przeciwników politycznych. W szeregu miast - Warszawie, Lublinie, Rzeszowie, Tarnowie, Krakowie, Katowicach i Toruniu odbyły się spotkania, na których m. in. przedstawiano prawne konsekwencje ratyfikacji traktatu konstytucyjnego, a także omawiano historię upadku ZSRR i powstania UE (te dwie rzeczy są ze sobą dość ściśle powiazane). Nieobecnym na spotkaniach pozostaje zapis rozmowy Bukowskiego ze słuchaczami… Radia Maryja1:

Dostępny jest też przeredagowany zapis tej rozmowy w formacie HTML.

Bukowski mówił m. in. o tym, jak socjaliści w obliczu rozpadu ZSRR zdecydowali się ratować ten ustrój poprzez stworzenie „wspólnego europejskiego domu”, który miał obejmować Moskwę i Brukselę (proces jest obecnie w trakcie realizacji).

1 Nie, nie słucham i staram się nie popierać Radia Maryja. Niestety nie ma innych zapisów rozmów z Bukowskim.

Cytat dnia (6)

Niejaki Marcin Osowski w liście do „Najwyższego Czasu!”:

[…] Kwaśniewski mógłby posłużyć jako idealny przykład, czym w praktyce różnił się nazizm od komunizmu. Ten pierwszy robił mydło z ludzi, a ten drugi zaś ludzi z mydła…