Jak pokonać IE?
Wg najnowszych statystyk Gemiusa, ubytek użytkowników IE został zahamowany i przeglądarka ta ma obecnie 83,4% polskiego rynku. Można się było spodziewać tego już od jakiegoś czasu, gdy widoczne się stało wolniejsze zdobywanie rynku przez Firefoksa. Na tę sytuację miały z pewnością wpływ ostatnie błędy wykryte w produktach MF, ale główna przyczyna jest zapewne inna. Po prostu większość użytkowników, która stawia wysokie wymagania co do interfejsu przeglądarki, zainstalowała już sobie coś lepszego - Firefoksa, Operę lub jedną z nakładek na IE, których Gemius nie uwzględnia. Reszta najwyraźniej nie uważa za potrzebne używanie czegoś lepszego i raczej nie ma co liczyć na zmianę ich poglądów.
W przygotowaniu jest już IE 7, które ma podobno zawierać panele i kilka innych funkcji znanych z alternatywnych przeglądarek - tych, które klienci uznają za użyteczne. Po ukazaniu się Longhorna w systemie Microsoftu będzie domyślnie preinstalowana „nowa, lepsza” przeglądarka, która będzie zawierała wszystko, co potrzebne użytkownikom do korzystania z WWW. To m. in. dzięki takim zabiegom Microsoft pokonał Netscape. W ten sam sposób może on w przyszłości pokonać Firefoksa. Znów pojawi się argumentacja „Po co mam używać czegoś innego, skoro mam IE?” i znów będzie niełatwo przekonać kogoś do zmiany przeglądarki.
Powyższy scenariusz dotyczy oczywiście sytuacji, w której walka o użytkownika nie będzie się toczyć na płaszczyźnie renderowania stron internetowych. Microsoft bowiem może łatwo wygrać wojnę na interfejs i funkcjonalności, ale nie może wygrać wojny technologicznej (a jeśliby wygrał, to odbyłoby się to tylko z korzyścią dla Internetu). Oni po prostu nie są w stanie od ręki zaimplementować obsługi XHTML, CSS2, CSS3, MathML, XInclude, XPointer, SVG, PNG, MNG i może jeszcze kilku języków. Dlatego najskuteczniejszą metodą walki z IE, daleko lepszą od wstawiania różnych przycisków na stronę i organizowania akcji typu StopIE, jest obecnie tworzenie stron wykorzystujących nowoczesne technologie. Użytkownik może bowiem znieść to, że jego przeglądarka zawiera 17 krytycznych błędów bezpieczeństwa, ale nie będzie miał wyboru, jeśli jego ulubiona strona wyświetli mu się niepoprawnie lub nie wyświetli w ogóle. Ten sposób pociąga za sobą oczywiście pewne ograniczenie grupy docelowej witryny - i dlatego nie jest stosowany przez duże serwisy - ale w prywatnych stronach jest korzystny zarówno dla ich twórców, jak i odbiorców.
Jak zatem obrzydzić życie użytkownikom IE? Najprościej, a zarazem najskuteczniej, jest stworzyć poprawną stronę w XHTML i zaserwować ją przeglądarce z typem MIME application/xhtml+xml. Użytkownicy Joggera mogą go sobie łatwo przestawić w panelu konfiguracyjnym joga. W PHP można to natomiast ustawić za pomocą następującego kawałka kodu:
<?php header("Content-Type: application/xhtml+xml"); ?>
Internet Explorer (przynajmniej do SP2) po prostu nie będzie w stanie wyświetlić takiej strony. Główną wadą tej metody jest to, że nie obsługuje jej Google i strony z takim typem MIME nie zostaną przez niego zindeksowane, co dla wielu osób jest problemem. Tym sposobem ta popularna wyszukiwarka staje się jednym z większych hamulcowych w rozwoju Internetu - groźba zignorowania przez nią jest bardzo skuteczna i m. in. przez to tak niewiele stron internetowych korzysta z tego rozwiązania. Niestety, Google nie zacznie wspierać tego typu MIME jeżeli nie będzie on szeroko używany, skąd prosty wniosek, że trzeba się poświęcić, jeśli chce się skutecznie zwalczać IE. Z drugiej strony, jeżeli strony nie ma w wyszukiwarce, to istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że zwykły użytkownik IE na nią natrafi. Najkorzystniejsze obecnie wydaje się więc zastosowanie skryptu, który wszystkim przeglądarkom będzie serwował typ application/xhtml+xml, a jedynie dla Googlebota text/html (co by jednak dyskryminowało inne wyszukiwarki, co nie jest do końca uczciwe).
Inną, mniej skuteczną metodą pognębienia użytkowników IE jest usunięcie z dokumentów znaczników z informacjami o stylach (które powinny być zawarte w deklaracjach XML dokumentu), co zaowocuje niezaładowaniem arkuszy stylów (zobacz kod źródłowy tej strony, jeśli nie wiesz. jak się do tego zabrać). Przy dobrze napisanej stronie spowoduje to, że IE wyświetli linijka po linijce czarny tekst na białym tle:

Najczęściej chyba stosowanym sposobem dyskryminacji IE jest wykorzystywanie zaawansowanych stylów CSS i niedostosowywanie strony do IE. Często wyświetli on stronę na tyle błędnie, że użytkownik wyraźnie odczuje, że coś jest nie tak.
Wszystkie powyższe działania byłyby mało skuteczne jeszcze 2-3 lata temu, gdy wykorzystanie alternatywnych przeglądarek nie przekraczało 5%. Użytkownik napotykając na błędne działanie stron stwierdzał, że to właśnie po jej stronie leży wina i nie wyciągał z tego właściwych wniosków. Natomiast obecnie, gdy większość osób słyszała o alternatywnych przeglądarkach, duża część użytkowników zdecyduje się sprawdzić, jak „błędna” strona działa u kolegi, co może mieć tylko pozytywny skutek. Oczywiście efekt będzie mocniejszy, jeśli strona będzie popularna, używana przez znajomych nawracanego i zawierać potrzebne mu treści, ale powinien wystąpić również w przypadku niepopularnych stron, jeśli tylko będzie ich wystarczająco wiele. Tak więc, Drogi Czytelniku, jeśli masz własną stronę internetową, nie lubisz Internet Eksplorera lub zależy ci na rozwoju technologicznym Internetu, rozważ proszę zastosowanie którejś z opisanych tu metod. Z góry dziękuję.
23. kwiecień 2005
17:01
Yano: chodzi mi o Xinclude, za pomocą którego jest wstawiana część menu i końcowej częśći strony (wciąż żadna przeglądarka tego nie wyświetla, choć Firefox z nałożonym patchem częściowo tak).
23. kwiecień 2005
15:03
Olhado - jak pisałem w komentarzu wyżej - 5 lat temu webmasterzy nie mieli oporów przed wpieprzaniem wszędzie komunikatu "IE 6 Only" i do teraz tak jest, a my się boimy, bo "co ludzie powiedzą". Jakbyśmy od początku pokazywali ludziom, że nasze strony lepiej wyglądają pod nowoczesnymi przeglądarkami, to odsetek ich użytkowników byłby podejrzewam trochę większy.
Nerf - A co się niepoprawnie wyświetla na tej stronie pod FF? Przyznam, że porównywałem z Operą 8 i jakoś różnic nie widzę :/
23. kwiecień 2005
0:10
Oczywiście część użytkowników zrezygnuje z oglądania strony i nie da się tego uniknąć; jest to pewien koszt dla webmastera. Część jednak zmieni przeglądarkę; to. jak duża to część, zależy od tego, jak dana strona jest popularna i jak unikalne treści zawiera. Użytkownicy zapewne oleją to, że Kaziu's Homepage nie działa pod Firefoksem, ale gdyby nagle www.gadu-gadu.pl lub www.sciaga.pl przestały działać pod IE, nie postąpiliby tak. Najlepszy przykład to Gmail, który nie działał pod Operą i Konquerorem, a które to przeglądarki obecnie go obsługują. Oczywiście, zapewne większość użytkowników IE nie zmieni przeglądarki, ale statystycznie wyjdziemy na swoje. Poza tym w przypadku dużych serwisów mógłby zadziałać efekt Gmaila - ich elitarność przysparzałaby im popularności (wiem, że obecnie nierealna jest zmiana polityki dużych serwisów takich jak 7thGuard, ale np. serwisy takie jak OpenForge mogłyby się nad tym zastanowić).
Co do niedziałania stron w Firefoksie: zwykle obrażamy się na takie strony, bo ich kod jest po prostu spartaczony. Osobiście jednak nie widzę powodu, dla którego miałbym się obrazić na stronę, która nie działa mi z winy Firefoksa. Wychodzę z założenia, że nie należy poprawiać stron tak, żeby dostosowywały się do niedoskonałości przeglądarek (i tak np. ta strona nie wyświetla się poprawnie w Firefoksie). To przeglądarki mają gonić postęp technologiczny, a nie postęp ma czekać, aż one łaskawie zaimplementują coś nowego. Polityka dopasowywania się do IE doprowadziła niestety do stagnacji w rozwoju sieci (analogie do socjalizmu i kapitalizmu są tu wyraźnie widoczne, ale nie będę odbiegał do tematu :)). Poza tym dopóki na swojej stronie nic nie sprzedaję, mogę sobie pozwolić na stratę części użytkowników - i tak ta mądrzejsza nie używa IE ;).
22. kwiecień 2005
19:02
Zaraz… jeśli dobrze rozumiem, to chcesz olać 83,4% użytkowników internetu? Pytanie komu bardziej zależy na tym, żeby ludzie oglądali twoją stronę - tobie, czy im? Bo jeśli jakaś strona nie działa pod Fx to generalnie się obrażamy i więcej tam nie wracamy, prawda? Dlaczego sądzisz, że użytkownicy IE nie zrobią tego samego? Co więcej - dlaczego sądzisz, że dla garstki stron różnych zapaleńców będą oni skłonni zmienić przeglądarkę na Fx? Coś mi się to nie widzi prawdę powiedziawszy…
22. kwiecień 2005
18:08
Najlepiej wykorzystać komentarze IE only, które spowodują, że IE wykona kod zawarty w nich, a inne przeglądarki go zignorują. Wstawić tam "Strona najlepiej widoczna pod Firefoxem", czy po prostu "Get Firefox!" i tyle. Ewentualnie można dodać screenshot jak strona wygląda poprawnie pod FF.
22. kwiecień 2005
17:47
Po to, żeby przestali go używać, co wyjdzie na dobre im, twórcom stron internetowych, wolnemu oprogramowaniu i ogólnie pojętej ludzkości. A akurat ten blog i tak jest niedostępny dla użytkowników IE, więc nie widzę problemu.
22. kwiecień 2005
14:39
Eh…. Obrzydzac przegladanie www uzytkownikom IE? Po co? Zeby jeszcze mniej osob moglo ogladac np. ten blog? Eh…
22. kwiecień 2005
10:02
A wiesz co mnie wkurza? To, że jak IE6 wyszło to jakoś nikt się nie cykał, żeby wykorzystać "nowe technologie" w nim zawarte. Pamiętam jak dziś, że raptem kilka miesięcy po premierze znajdywałem wiele stron, które w starszych IE się lekko rozjeżdżały, albo rzygały komunikatem o "dostosowaniu do IE6".
I uważam, że najwyższy czas pokazać tym nomen-omen dinozaurom (jak głosi reklama MS), że ich soft to zabytek i najwyższa pora na zmiany.
21. kwiecień 2005
22:31
Prowde godos, ale jest zdziebko za wceśnie. Moze teroz Łopera wydze IE kawałek rynka internetowego, potem FF 2.0 i bedzie mozna to wdrozyć. Wzdy psysłość internetu wazy siem.
21. kwiecień 2005
22:24
Czy ja wiem czy to dobry pomysł…