Postęp w przeglądarkowej ewangelizacji

W listopadzie 2002 r. pewna strona internetowa witała użytkowników Mozilli komunikatem:

Uwaga !!! Używasz przeglądarki Netscape Navigator lub Communicator!
Przeglądarki tej rodziny (w tym także polska Sylaba Komunikator) mają BARDZO poważne problemy z prawidłową interpretacją arkuszy stylów CSS. W wyniku tego moja strona wygląda w tych przeglądarkach paskudnie! Na zły wygląd serwisu jest tylko jedno rozwiązanie - zacząć używać o wiele lepszej przeglądarki jaką jest Internet Explorer 6…

Poczytajmy teraz, co pisze autor tamtego komunikatu obecnie:

Czy Firefox może być wyrocznią w sprawie prawidłowego tworzenia stron zgodnie ze standardami. Chodzi mi o to, że gdy oleję IE, który sam dla siebie jest standardem, to jeśli strona w Firefoxie wyświetla mi się w 100% tak jak chciałem, to czy mogę założyć, że ona jest zgodna ze standardami?

Na samej witrynie zaś znajduje się następująca informacja:

Serwis ten jest zoptymalizowany dla przeglądarki Firefox. Duża zgodność z ogólnie przyjętymi standardami powoduje, że w przeglądarkach prawidłowo interpretujących te standardy (Mozilla, Opera, Konqueror) strona ta wygląda dokładnie tak, jak zaplanował autor i działa w 100% bez żadnych ograniczeń.

Używasz Internet Explorera? To nie mniej żalu, że część serwisu nie działa, a wszystko wokół wygląda paskudnie i brzydko!

Po takich przypadkach najlepiej widać, jak wielki postęp dokonał się w nawracaniu ludzi na Wielkiego Jaszczura i jego pobratymców z W3C.

Komentarzy: 2 do “Postęp w przeglądarkowej ewangelizacji”

  1. Nerf
    24. kwiecień 2005
    12:38

    Netscape 4.x był straszliwym gniotem jeśli chodzi o obsługę standardów i szczęściwie ominęło mnie pisanie stron z nim zgodnych. Ale 5 VI 2002 roku ukazała się już Mozilla 1.0, a 14 XI 2000 roku wyszedł Netscape 6.0, który zapewne obsługiwał CSS lepiej od IE, bo był oparty na silniku wyświetlającym Mozilli.

    A z resztą komentarza się zgadzam: webmasterzy przestawili się na inne przeglądarki dlatego, że lepiej się pisze pod nie strony (ale również dlatego, że strony najchętniej tworzy się pod przeglądarkę, z której się korzysta). A przy okazji dowiedzieli się również nieco o standardach i to nimi się często kierują pisząc kod. Gdyby jednak to za pomocą IE dało się więcej osiągnąć, nadal byłby on wykorzystywany. Ich motywacja jest podobna do dawnej i ich zachowanie również. Nadal są one czysto pragmatyczne. I tak samo, jak wtedy wyznawali dogmat „WWW to IE”, tak teraz wierzą w „WWW to W3C”.

    Co do layoutowania: to zapewne kwestia zmiany ustalonych nawyków. Ja np. nigdy nie layoutowałem za pomocą tabel i pomysł taki wydaje mi się koszmarny. XHTML+CSS to naprawdę potężne narzędzie, jeśli tylko się z nim oswoić (oczywiście jeśli nie tworzy się strony zgodnej z IE, bo wtedy przestaje to być miłe).

  2. Piotr Hosowicz
    24. kwiecień 2005
    9:14

    "Po takich przypadkach najlepiej widać, jak wielki postęp dokonał się w nawracaniu ludzi na Wielkiego Jaszczura i jego pobratymców z W3C." Nerf, daruj, ale p* aż miło. :-) Po takich przypadkach widać, że webmasterzy (webmasterzy, a nie użytkownicy serwisów, użytkownicy mają to w nosie) oczekiwali porządnie i szybko renderującej przeglądarki, pod którą pisanie kodu jest wygodne. Koniec kropka. Jeśli chodzi o mnie, to moje początki w klepactwie HTMLowo-PHPowo-i-tym-podobnym przypadły na okres kiedy Microgniot wypuścił 5.0. I była to najszybsza przeglądarka (pomijam niszowe produkty), a pisanie HTMLa pod MSIE było szybkie i wygodne, mimo że wynikało z niezgodnej ze standardami W3C interpretacji kodu HTML. Co wcale mi nie przeszkadzało korzystać z Netscape'a do swoich potrzeb. Po prostu - w 2002 roku nie bylo realnej alternatywy dla MSIE. Netscape był straszny (po prostu) i niszowy, Opera byłą zaniedbywalna, a jak z jakośćią to nawet nie wiem, bo nie pamiętam. Pisałeś może w roku 2002 (czy coś koło tego) jakąś cokolwiek bardziej skomplikowaną stronę wyświetlającą się identycznie pod MSIE i NN ?

    "Po takich przypadkach", Nerf, widać że webmasterzy nie są idiotami i jak im się dostarczy dobry produkt, to z chęcią się na niego przestawią czy do niego dostosują. To że piszą "MSIE only" wynikało kiedyś z tego, że nie mieli czasu na walkę z błędami w NN, a potem zaczeło już wynikać z tego, że kolejni z góry założyli, że HTML=MSIE HTML. Do tego doszło lenistwo, po trosze usprawiedliwione - po co interesować się innymi przeglądarkami, a nawet standardami W3C, skoro można po prostu zobaczyć na własne oczy czy sie wyświetla jak trzeba, co - wobec prawie monopolu MSIE - będzie oznaczać że u każdego wyświetli się jak trzeba. (Każdego, to znaczy typowego użyszkodnika.)

    Co do doslownej treści z 2002 : Nerf, zdobądź sobie zestawienie kompatybilności MSIE, NN i Opery ze standardem CSS z okolic roku 2002. NN był straszliwym gniotem, który implementował poprawnie może 25% standardu, następne 50% implementował źle (już nie wiadomo co gorsze), a pozostał←ch 25% nei implementował. Podaję na oko z pamieci. Możliwe, że mam te zestawienia (one były szczegółowe!) gdzieś w backupach, więc jak nie znajdziesz to mogę poszukać.

    FF jest nareszcie na tyle dobrym produktem, że spowoduje zmianę podejścia (ok, raczej : oby spowodował). Mnie osobiście nadal się raczej średniawo podoba parę rzeczy w standardach W3C, ale to już insza inszość. (Głównie chodzi mi layoutowanie za pomocą XHTML+CSS. Jest to koszmar.)

Skomentuj

XHTML: Dozwolone znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>